Tortu i igrzysk

Ci zaś, którzy przechodzili obok [krzyża], przeklinali Go, potrząsali głowami (...) Podobnie arcykapłani, drwiąc między sobą wraz z uczonymi w Piśmie, mówili:" Innych wybawiał, siebie nie może wybawić". Mk 15, 29. 31.
Czyta się kilka minut

Czas  Jezusowego konania na Golgocie był dla nich przede wszystkim czasem igrzysk niosącym rozrywkę. Można było zademonstrować wobec Ukrzyżowanego prywatne poczucie humoru i wykpić Go w ramach rewanżu; korzystając obficie z ironii i drwiny, można było zorganizować niekontrolowany spektakl ukazujący wyższość prześmiewców nad Tym, który w Swych wcześniejszych działaniach ośmielił się kierować w ich stronę krytyczne uwagi. W atmosferze rozbawienia, znamiennej dla igrzysk, całkowicie odmienną reakcją wyróżniał się setnik rzymski, skądinąd - najeźdźca i poganin. Potrafił on zachować ludzkie uczucia, wyznając z drżeniem, że skazaniec był Synem Bożym (Mt 27, 54). W pejzażu malowanym goryczą potrafił reagować współczuciem, gdy tylu innych demonstrowało jedynie swe kompleksy.

Miłośnicy igrzysk potrafią w każdej epoce koić swe psychiczne potrzeby, naśladując ironistów z Golgoty. Czekając z utęsknieniem na finał wydarzeń, wyrażają pełne nadziei oczekiwania, że może wreszcie jeszcze jakaś inna wysoka osobistość zostanie zdymisjonowana, że jakiś autorytet moralny okaże się zwykłym plotkarzem albo nawet agentem, że nie da się wykluczyć, iż ktoś znajomy pojawi się jako bohater skandalu. Typowe zapotrzebowania na igrzyska w środowisku znudzonych bywalców z Golgoty. Przed wiekami ich kulturowi  kuzyni weszli do historii dzięki gromkim okrzykom "Chleba i igrzysk". Dziś, kiedy głód chleba został w pewnych środowiskach zaspokojony, mogą co najwyżej przećwiczyć okrzyk "Tortu i igrzysk".

Tylko setnik rzymski nie chce włączyć się do chórku krzykaczy i powtarza z przejęciem swe słowa o Synu Bożym. Na prześmiewcach nie robi to jednak większego wrażenia. Dobrze wiedzą, że jako poganin nie potrafi się odpowiednio zachować nawet na Golgocie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2009