Reklama

To głos ofiar jest głosem Boga

To głos ofiar jest głosem Boga

12.05.2019
Czyta się kilka minut
Obsesyjne skupienie się na "cywilizacji śmierci" poza Kościołem zamknęło oczy na dostrzeżenie jej w Kościele.
Ks. Jacek Prusak / Fot. Grażyna Makara
Ks. Jacek Prusak SJ / fot. Grażyna Makara
F

Film Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" nie pozostawia złudzeń, że:

1. Polski Kościół wprowadza "z bólem" wytyczne Watykanu, ale nie prowadzi to do zmiany mentalności hierarchów i duchownych.

2. Najbardziej antykościelni są biskupi i księża, którzy z Kościoła uczynili kastę chroniącą własne przywileje, i do dzisiaj czerpią korzyści z "bycia u władzy".

3. Obsesyjne skupienie się na "cywilizacji śmierci" poza Kościołem zamknęło oczy na dostrzeżenie jej w Kościele.

4. Mamy manię stawiania pomników pseudobohaterom, bo zaślepieni jesteśmy katolicyzmem kulturowym.

5. Dopóki w polskim Kościele nie zostanie powołana mieszana (duchowno-świecka) Komisja do badania nadużyć ze strony duchownych, nie dojdzie do strukturalnej zmiany w stosowaniu mechanizmów zapobiegania przestępstwom i ochrony ofiar.

6. Nie wiem, kiedy polscy biskupi odzyskają autorytet moralny, wiem, że w przypadku jednego z nich, który jest "bohaterem" tego dokumentu - to nie powinno nigdy nastąpić.

7. Jak daleko polski Kościół jest od reformy, której spodziewa się po nim obecny papież, chyba nie można było pokazać w lepszy sposób.

8. To nie głos biskupów, tylko ofiar jest głosem Boga!

9. Jest mi wstyd i żal, że w taki sposób wciąż traktuje się ofiary w Kościele.


 

Zobacz także: KOŚCIÓŁ A PEDOFILIA - serwis specjalny


Powyższy tekst autor pierwotnie opublikował na swoim profilu facebookowym.

 


ogłoszenie społeczne

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jeszcze w szkole średniej trafiłem, trochę przypadkiem, na kilkudniowe rekolekcje maturalne do jezuitów w Czechowicach-Dziedzicach. To było wtedy dla mnie duże pozytywne zaskoczenie - młodzi, bardzo inteligentni, z dużym zasobem wiedzy, otwartymi umysłami, poukładani. Od tego czasu mam wielki szacunek dla tej kongregacji i jej członków. Pontyfikat Franciszka, ale także teksty ks. JP tę moją opinię o jezuitach umacniają.

Ks. Prusak - tak, Franciszek - dużo mniej, ale inni jezuici budzą we mnie podobne uczucia, jak budzili w XVIII w.:)))

tak trzymać, nie ma innej drogi dla uczciwych i przyzwoitych

Tak-ale nie ofiary p. Anny Misiewicz-takie jest moje wrażenie po obejrzeniu pierwszych 25' minut filmu. Głos Boga jest głosem prawdy i w każdym człowieku jest prawda sumienia, czystej intencji prawdy dla samej prawdy. W tym przypadku "wymogi medialne"(?) narzuciły brak czystości działania(ukryta kamera, asysta "męża" przy rozmowie, początkowa kurtuazja p. Anny wobec "księdza" w zakamuflowaniu prawdziwego celu wizyty), a tym samym odebrały możliwość ekspiacji-jej i temu staremu człowiekowi, który już stoi nad grobem i (nie)zwykłe chrześcijańskie miłosierdzie wymagałoby deklaracji przebaczenia-jemu, jako winowajcy i sobie jako przebaczajacemu. Tymczasem ze strony p. Anny padły słowa potrzeby odwetu(zadośćuczynienia?)-co może odpowiadać potrzebie "igrzysk", ale zaprzecza sumieniu, prawdzie i Bogu. Kościół(tak instytucjonalny jak i my wszyscy) płacimy teraz słono za "dęte" sacrum kapłaństwa, jakie się utrwaliło w kościele rzymskokatolickim. Bowiem formuła ex opere operato dotycząca sakramentu kapłaństwa, nie jest rozciągnięta na wszystkie sakramenty-dotyczy to w szczególności spowiedzi jako Sakramentu Pojednania: "uczynkowa" łaska odpuszczenia grzechów wymaga "uczynkowego" kapłaństwa od szafarzy sakramentów(kapłanów). Gdy brak jest znaku miłosierdzia Bożego, Kościół Powszechny rozsypuje się w powszechnym partykularyzmie stronniczych "partii szachów". Po co wypowiadamy słowa: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..."?

Gościu, Ty tak na serio sugerujesz, że Ci zbrodniarze w koloratkach mogą sobie wyszeptać, wypowiedzieć słowa i już? Sądzisz, że to jest jakieś tajemnicze zaklęcie rozgrzeszające ze zbrodni? A może to ofiary zgodnym chórem maja prosić Boga o odpuszczenie własnych win? Bo się gubię...

odnajdziesz się, jeżeli sobie uświadomisz, że jesteś grzeszny-tak jak wszyscy ludzie zresztą. Dlatego mamy, to co mamy: bajzel w naszym społecznym układzie. Ale jest na to uniwersalne zaklęcie, które uruchamia porządkujące działanie opatrzności: "Ojcze nasz..."

.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]