Reklama

Tak będzie

Tak będzie

28.12.2020
Czyta się kilka minut
M

Możemy bez wahania powiedzieć, że ­fachowe oceny polskich metod walki z epidemią to lektura rozdzierająca. A to dlatego, że nieaktualne okazuje się przekonanie, iż Polacy są legendarnie praktyczni, że praktyczność pomagała im i pomaga przeżyć trudne chwile. To jedno. Po drugie – jeśli idzie o lektury męczące – wszechobecne piśmiennictwo oparte na najwulgarniejszym polskim kibolstwie stosowanym jako metoda rządzenia wzdyma nas wyższościowo, pogardliwie i takoż symetrycznie. Dlatego też uznaliśmy, że oto zamiast o przeszłości bądź to teraźniejszości, lepiej pogwarzyć sobie dziś o przyszłości. Jak mawiał klasyk, „wybierzmy przyszłość”, co szczególnie ma sens dziś, gdy wchodzimy w nowy rok krokiem bynajmniej nie dziarskim.

Pierwszą plotką-nieplotką na temat otwarcia nowego kalendarza politycznego była wiadomość, że jakoś tydzień po sylwestrze przybędzie do Polski obecny, ale w...

4194

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nigdy nie było aktualne to, że jesteśmy narodem praktycznym. By tego być świadom nie trzeba być znawcą historii. Może to smutne ale postęp cywilizacyjny zawsze przynosił nam okupant, tudzież władca nie myślący ani posługujący się naszą ojczystą mową. Daruje sobie wycieczki w mroki średniowiecza. Spektakularnym osiągnięciem jest uchwalenie Konstytucji 3 Maja, której konsekwencją są rozbiory, w efekcie których zniewolony pańszczyzną chłop, zostaję uwolniony z jarzma niewoli. To się przekłada w prostej linii na upadek powstań, zrywów wolnościowych, bo chłopisko bardziej boi się szlachcica od zaborcy i wespół z nim wyżyna swych odwiecznych ciemiężców. Nasz pragmatyzm nie doznał też uszczerbku, gdy za sprawą chorych ambicji sprowokowaliśmy okupantów do zburzenia naszej stolicy i wymordowania ćwierć miliona jej mieszkańców w pamiętnym powstaniu. Jedyne wygrane powstanie to to w Wielkopolskie, ale przepraszam to Ślązacy a nie Polacy, w swej głupocie chcieli przyłączenia do Polski, za co plują sobie w brody do dziś. Mieliśmy fajnego pomysła i udało się z komuną, ale już się nam znudziło, unia nam obmierzła i tęskno do Moskwy, ot taki nasz pragmatyzm. Tramp doskonale się w to wpisuje.

Kiedyś sobie przeczytam uważnie wszystkie tomy dzieła profesora Nowaka "Dzieje Polski". Teraz jedynie zajrzę sobie czasem. Ostatnio znalazłem fragment o kondycji naszej gospodarki za panowania Piastów. Szału nie było. Gdy u nas było kilkadziesiąt młynów wodnych to w Anglii funkcjonowało już kilkaset. Młyny wodne odzwierciedlały w znacznym stopniu poziom rozwoju gospodarczego. Ale potem przyszła na świat zaraza, która pogrążyła Europę, zwłaszcza jej zachodnią część i ...... nastały czasy wielkości dla Polski. Gdy się przyjrzeć danym eurostatu to już obecnie nasza gospodarka znacząco wyprzedza gospodarki Portugalii oraz Grecji. Zdaniem ekspertów wkrótce wyprzedzimy Włochy a nieco później Hiszpanię. I to pomimo tego, że mamy ponoć najbardziej wredną opozycję na świecie, bardzo złośliwych felietonistów i tabuny malkontentów.

Nie raczyłeś wspomnieć dlaczegóż to zaraza była łaskawa ominąć nasze ziemie i dotknęła tylko pomorze. Powód był banalnie prosty, wspomniałeś o nim. Otóż zacofanie, brak dróg i jakiejkolwiek infrastruktury, zahamował marsz zarazy na wschód. Jednak mówienie o potędze, którą się staliśmy po jej wygaśnięciu to jest już zwyczajne nadużycie. Może jako siła militarna zaczęliśmy odgrywać pewną rolę, ale gospodarczo nadal nic nie znaczyliśmy. Za Piastów naszym głównym źródłem dochodu dla korony był handel niewolnikami, o czym wolimy nie wiedzieć, zresztą wtedy ten proceder nikogo nie brzydził. Tak czy inaczej , nawiązywanie do ówczesnej zarazy w kontekście budowanie potęgi, onegdaj jak i dziś, jest nawet nieśmieszne. Zbyt serio traktowanie wieści mediów słusznego nurtu, jest szkodliwe dla zdrowia psychicznego. dlatego zasiadając do telewizora powinniśmy mieć tego świadomość i dawkować sobie tę przyjemność z ostrożnością.

Do tego stopnia, że nawet dane eurostatu są interpretowane przez wielu jako propaganda PISu. I to jest niewątpliwie oznaka pewnych problemów natury psychicznej. Dodajmy, ze tego rodzaju problemy w naszym narodzie zawsze były popularne a teraz są powszechne. Niejedna ofiara koronawirusa rozpaczliwie szukająca oddechu chciałaby zakrzyknąć lecz jedynie zaszepnie: "siostro, ja nie chcę respiratora od Szumowskiego, dajcie mi respirator od Owsiaka."

bardzo dziękuję za kolejny felieton, który pomaga spojrzeć pogodniej na rzeczywistość - dzięki IRONII będącej mistrzowską bronią autora w komentowaniu świata

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]