Konkretniej mowa o dyskusji w formie tweetów. Przynajmniej część z nich jest generowana przez proste programy komputerowe – boty. Ot: „#szczepionki wywołują autyzm! Prawda wyjdzie na jaw”. To nie arcydzieło erystyki. Skoordynowana chmara takich wpisów pozwala jednak na precyzyjne sterowanie kierunkiem „debaty”.
Chociaż pośród wpisów tworzonych przez boty dominują antyszczepionkowe, są jednak i te proszczepionkowe. Rzeczywistym celem jest bowiem tworzenie zamętu i sztucznej kontrowersji. Badacze przypuszczają też, że głębszym celem akcji propagandowej, o której koordynację oskarżają rosyjskie „fabryki trolli”, jest sianie zwątpienia w instytucje demokratyczne. Ot, tweet typu: „Rząd ma tajną listę dzieci zmarłych wskutek szczepień! #prawdaoszczepieniach”.
Wnioski? Przede wszystkim przestańmy cytować tweety na dowód, że „w społeczeństwie jest na ten temat debata”. Można jednak pójść nieco głębiej. Co się stało z „debatą publiczną”, że jej uczestnikiem może stać się prosty algorytm? Boty infiltrują nasze rozmowy tylko dlatego, że sami rozmawiamy czasem nie inteligentniej niż papugi. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















