Reklama

Szczepionki coraz bliżej

Szczepionki coraz bliżej

30.11.2020
Czyta się kilka minut
Tempo prac jest wyjątkowo szybkie, jednak kryteria bezpieczeństwa nie uległy zmianie. Europejska Agencja Leków w komunikacie przypomina, że konieczna jest minimum sześciotygodniowa obserwacja badanych i co najmniej 50 proc. skuteczności.
Ochotnik testuje szczepionkę AZD1222, wynalezioną wspólnie przez Uniwersytet Oksfordzki i firmę AstraZeneca, zdjęcie niedatowane, udostępnione 23 listopada 2020 r. / FOT. AFP PHOTO / UNIVERSITY OF OXFORD / JOHN CAIRNS /EAST NEWS
P

Przełom w nauce czasem zależy od przypadku. Tak było, gdy na szalce z bakteriami Alexander Fleming odkrył pleśń, która zabiła część kolonii, produkując penicylinę. Przypadek spowodował również, że szczepionka Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmy AstraZeneca wykazała 90 proc. skuteczności. Według doniesień prasowych, wśród ochotników, którzy otrzymali dwie pełne dawki szczepionki na SARS-CoV-2, skuteczność wynosiła 70 proc. Jednak wzrosła znacząco, gdy podano tylko połowę pierwszej dawki. Jak przyznała firma, zabieg ten był niezamierzony. Nie spodobało się to części naukowców, którzy wątpią w wiarygodność wyników.

W fazie badań klinicznych wciąż jest ponad 50 preparatów, ale na czoło wysunęły się trzy. Obiecujące dane prezentowały również firmy Moderna (deklarowane 94,5 proc. skuteczności) i Pfizer (95 proc.). Ta ostatnia chwali się wysoką skutecznością u osób powyżej 65. roku życia, czyli w grupie najbardziej narażonych. Wszystkie szczepionki ponadto są bezpieczne – nie zaobserwowano żadnych poważnych powikłań.


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>


Przed przesadnym optymizmem powstrzymuje fakt, że wyniki oparte są na badaniach wąskich grup pacjentów i nie wszystkie jeszcze zostały opublikowane w recenzowanych czasopismach naukowych – głównym źródłem informacji są nadal komunikaty prasowe firm.

Zdumienie wzbudziły też niezwykle wymagające warunki przechowywania szczepionki Pfizera: w temperaturze -70 stopni Celsjusza. Jednak firma uspokaja, że w punktach szczepień preparat można trzymać w zwyczajnej lodówce do pięciu, a w specjalnym pudle obłożonym suchym lodem nawet do 15 dni.

Choć żaden z preparatów nie został jeszcze dopuszczony do użytku, a w społeczeństwach widoczny jest sceptycyzm, Komisja Europejska, USA oraz kilka innych krajów zamówiły już setki milionów dawek różnych preparatów. Tempo prac nad szczepionkami jest wyjątkowo szybkie, jednak kryteria bezpieczeństwa nie uległy zmianie. Europejska Agencja Leków w komunikacie przypomina, że konieczna jest minimum sześciotygodniowa obserwacja badanych i co najmniej 50 proc. skuteczności. © 


CZYTAJ TAKŻE

LEKI I CAŁE ZŁO: Mimo doniesień o powstaniu skutecznej szczepionki na COVID-19 wciąż pojawia się wiele pytań. Również takie, czy przy okazji walki z pandemią uda się uzdrowić relacje coraz słabszych państw z coraz silniejszymi producentami leków >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nic dobrego. Jak się do akcji szczepienia pisowska władza zabierze, to będzie taki skutek jak z kopertowymi wyborami. Szczególnie, kiedy pokieruje tym Sasin.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]