Reklama

Świadectwo świętości

Świadectwo świętości

15.10.2018
Czyta się kilka minut
Do księgarń trafiła polska edycja książki-świadectwa Bernarda Briena – świadka cudu, który został uznany w procesie kanonizacyjnym księdza Jerzego Popiełuszki.
B

Bernard Brien urodził się w tym samym dniu i roku co Jerzy Popiełuszko, 14 września 1947 r. Jednakże nigdy za życia polskiego męczennika nie poznał go ani z nim nie rozmawiał. Święcenia kapłańskie przyjął dopiero w wieku 65 lat. Osiem lat wcześniej przeżył nawrócenie. Jak sam pisze w prologu: „W języku kościelnym jest to nazywane późnym powołaniem”.

Losy nawróconego Bernarda bacznie obserwował biskup Créteil, Michel Santier. 15 kwietnia 2012 r. udzielił mu święceń i wkrótce potem skierował do pracy duszpasterskiej do kilku okolicznych szpitali. Latem 2012 r. Brien odwiedził Polskę. Był w sanktuarium w Częstochowie i za namową przyjaciela odwiedził kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie oraz grób Popiełuszki. Po powrocie do Francji zaczął interesować się życiem i okolicznościami śmierci polskiego męczennika. Dużo czytał.

14 września 2012 r. Brien miał udzielić...

3451

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

przez lata usilnie prosiłem i błagałem Pana, aby choć jeden jedyny cud był jasny i wyraźny jak odrastający jaszczurczy ogon - niechby i małemu Józiowi odrósł paluszek ucięty, szczyt marzeń niedościgły to na przykład dwie nowe nogi któregoś z zacnych i prawych katolików, a niechby i niewiernych, urwane przez minę albo coś w tym stylu - i co? i nic, oczywiście, zero koma nul - wprawdzie źródła średniowieczne i im podobne bajdurzenia wspominają o o wiele bardziej znacznych osiągnięciach w tej dziedzinie, zmartwychwstania wydaje się były wówczas na porządku dziennym - no ale wiemy wszyscy, że to bajdurzenia - tu i teraz, w świetle kamer, wczoraj nie było - a dzisiaj jest... - no to przestałem prosić, a prawdę powiedziawszy przestałem sobie jaja z tych watykańskich magików robić [bo to przecież oni Boga w ten cyrk mieszają, sam niczemu nie winien]

powiedziałbyś, ze to jakieś watykańskie sztuczki, ale ten typ, to już tak ma.......Ostra postać białaczki, znika w jedną noc.Czy można to wytłumaczyć racjonalnie? Inaczej. Nawrócenie w wieku 58 lat, kapłaństwo w wieku 65.Czyli, jeszcze wszystko.......... przed tobą Eddie.

a może Szanowny Pan zaryzykuje i poświęci na próbę swoją, ja się będę modlił? ✞✞✞ p.s. "Nawrócenie w wieku 58 lat..." - to charakterystyczny argument, dlatego się odniosę - proszę Pana, w podobnym wieku i w podobnych okolicznościach to ja Panu nie jeden ale tysiąc przypadków znajdę takich, co się na kościół i na PB wypięli, i to dopiero jest ciekawostka, co nie?...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]