Reklama

Trzydzieści milionów danych

Trzydzieści milionów danych

20.01.2020
Czyta się kilka minut
Wiele materiałów o więźniach obozów – oraz szerzej: o ofiarach II wojny światowej – jest dziś dostępnych w internecie. Przedstawiamy krótki przewodnik.
ZRZUT EKRANU / BAZA DANYCH STRATY.PL
J

Jeszcze kilkanaście lat temu byłoby to niemożliwe: poszukiwania archiwalne bez wychodzenia z domu. Dziś coraz więcej materiałów, niegdyś dostępnych jedynie w czytelniach, jest zdigitalizowanych i udostępnianych online. Także tych dotyczących II wojny światowej. Gdzie zatem szukać informacji o krewnych, którzy zginęli w obozie? Jakie dane potrzebne są do poszukiwań osób, które przeżyły?

Na stronach internetowych wielu miejsc pamięci i archiwów można odnaleźć konkretne informacje dotyczące takich poszukiwań. Najczęściej zadawane – wciąż! – pytania dotyczą losów ludzi. Czasem możemy szukać sami (oglądając skany dokumentów), a czasem musimy przesłać mailem pytania i cierpliwie czekać na odpowiedź. Przedstawimy tu wybór kilku stron muzeów lub miejsc pamięci, a także kilka baz danych archiwów.


AUSCHWITZ: PYTANIA O PAMIĘĆ

27 stycznia 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej zajęli teren niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau, uwalniając ostatnich więźniów. W 75. rocznicę publikujemy dodatek poświęcony pytaniom o kształt pamięci o Holokauście >>>


Auschwitz

Na stronie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau naszą kwerendę możemy ograniczyć do wpisania w muzealną wyszukiwarkę nazwiska osoby, której losy chcemy poznać (auschwitz.org/muzeum/informacja-o-wiezniach). Możemy też szukać dokładniejszych informacji przez tzw. formularz zapytania o więźnia (w języku polskim lub angielskim). Wpisujemy tam m.in. cel poszukiwań, stopień pokrewieństwa z osobą poszukiwaną, jej imię i nazwisko, datę urodzenia i aresztowania, numer obozowy i ewentualnie datę opuszczenia obozu. Formularz przesyłamy elektronicznie. Czas oczekiwania na informację zwrotną wynosi obecnie ok. 4 tygodni.

Stutthof

Jak czytamy na stronie Muzeum w Sztutowie, dzięki zachowanej częściowo dokumentacji KL Stutthof ustalono nazwiska blisko 75 proc. więźniów. Archiwum wystawia zaświadczenia, potwierdzające pobyt więźniów w tym obozie. Aby taki dokument otrzymać, ze strony głównej muzeum (stutthof.org) przez zakładkę „Poszukiwania b. więźniów” wchodzimy do formularza tzw. karty poszukiwań. Wypełniamy ją, wpisując dane personalne poszukiwanego, datę i miejsce urodzenia, imiona rodziców (ew. współmałżonka), datę i miejsce aresztowania oraz datę przyjęcia do KL Stutthof, obozowy numer oraz informacje dotyczące przybliżonej daty wyjścia z obozu. „Kartę poszukiwań” możemy przesłać mailem lub tradycyjną pocztą. Taką samą drogą otrzymamy odpowiedź (na stronie nie ma informacji, jak długo będziemy na nią czekać).

Gross-Rosen

Muzeum w obecnej Rogoźnicy ma w swoich zbiorach m.in. niekompletne księgi zgonów (oryginalne, jak też skopiowane na mikrofilmach), listy transportowe więźniów (głównie kopie), listy i kartki pocztowe, które więźniowie KL Gross-Rosen wysyłali bliskim podczas funkcjonowania obozu w latach ­1940-45, a także kopie akt procesów członków załogi obozu i jego filii przed polskimi sądami. Na stronie muzeum możemy online sprawdzić Bazę Zmarłych Więźniów obozu (www.gross-rosen.eu/baza-zmarlych-wiezniow/przegladaj-baze). Możemy też, jeśli osoba, której poszukujemy, przeżyła, przesłać elektronicznie „kartę poszukiwań więźnia” (www.gross-rosen.eu/archiwum/karta-poszukiwan-wieznia). Tu także nie ma informacji, jak długo przygotowywana jest odpowiedź.

Straty.pl

„Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką” – program pod taką nazwą ruszył w 2006 r. i był pilotowany przez Fundację Polsko-Niemieckie Pojednanie. Do ogromnej bazy danych (dostępnej na stronie www.straty.pl) wprowadzono różnego rodzaju informacje na temat ofiar niemieckich prześladowań w latach 1939-45. Zbierano je i przekazano fundacji z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej, Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych, Ośrodka Karta oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Trafiły tam przede wszystkim nazwiska więźniów niemieckich obozów, które udało się ustalić na podstawie zachowanej dokumentacji obozowej i materiałów pozyskanych m.in. z polskich archiwów. Łącznie jest tam ponad 4,5 mln danych dotyczących znanych z nazwiska ofiar II wojny światowej. Można je sprawdzić online.

Izrael

Yad Vashem, czyli Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu, utworzono w Izraelu w 1953 r. Zbiory instytucji są bez wątpienia największymi na świecie, jeśli chodzi o dokumenty związane z Holokaustem. To m.in. – jak można przeczytać na stronie internetowej – 210 mln stron dokumentów i pół miliona zdjęć (możemy je obejrzeć online, korzystając z przeglądarki ­ photo.yadvashem.org) i 131 tys. świadectw-zeznań Ocalonych. Znakomicie działa wyszukiwarka (deportation.yadvashem.org): możemy dzięki niej nie tylko sprawdzić losy konkretnej osoby (dostępne są skany dokumentów) lub gminy żydowskiej z całej Europy, ale też często obejrzeć w formie filmowego zapisu rozmowy z Ocalonymi.

Waszyngton

United States Holocaust Memorial Museum, istniejące w Waszyngtonie od 1993 r., to instytucja rządowa. Posiada w swoich zbiorach 20 mln dokumentów przejętych podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu. Także: kopie materiałów z innych archiwów (w tym z Polski; takie umowy z USHMM ma IPN i archiwa państwowe). Taki szczegół: muzeum kupiło niedawno kolekcję zdjęć i filmów znakomitego fotografa i filmowca Juliena Bryana. Wyszukiwarka (collections.ushmm.org/search) pozwala na odnalezienie online nie tylko konkretnego człowieka, ale też (przez udostępnione skany dokumentów) prześledzenie losów jego samego i jego najbliższych podczas wojennej tułaczki, a także po jej zakończeniu.

Arolsen

Międzynarodowe Centrum Prześladowań Nazistowskich (Archiv zur nationalsozialistischen Verfolgung) swoje początki miało jeszcze w drugiej połowie lat 40. XX w. Od 1955 r., na mocy układu z Bonn, o działaniach Arolsen Archives – mieszczących się w Bad Arolsen w Niemczech (kiedyś zachodnich) – decyduje specjalna komisja międzynarodowa, której każdego roku szefuje przedstawiciel innego kraju. W komisji reprezentowanych jest 11 krajów, w tym Polska. To bez wątpienia największe archiwum dokumentujące losy ocalonych i zamordowanych w czasach rządów narodowo­socjalistycznych w Niemczech i okupowanej Europie 1933-45.

Bazy Arolsen Archives zawierają dane blisko 30 mln osób, które zostały zrekonstruowane na podstawie różnego rodzaju dokumentów. Są to, według informacji ze strony archiwum, dane dotyczące „więźniów wszelkich możliwych narodowości, przetrzymywanych w obozach koncentracyjnych, gettach, obozach pracy i więzieniach Gestapo”. Ponadto w Bad Arolsen możemy szukać informacji na temat losów naszych bliskich również po 1945 r. – wśród nich m.in. „wyzwolonych więźniów obozów koncentracyjnych, uwolnionych robotników i robotnic przymusowych, ocalonych z Holokaustu Żydów z Europy Wschodniej oraz tzw. osób przemieszczonych (dipisów) będących pod opieką organizacji międzynarodowych (np. UNRRA)”.

Archiwum dostępne online (collections.arolsen-archives.org/en/search) jest obsługiwane w języku angielskim i niemieckim. Ponadto w języku polskim precyzyjnie opisane jest poruszanie się po tym rozległym zbiorze. Podczas kwerendy należy pamiętać, że nie wszystkie akta, którymi Arolsen ­Archives dysponuje, są dostępne w wersji cyfrowej. Dlatego, poza tym szybkim wyszukiwaniem online, warto też zadać pytanie i przesłać je pocztą elektroniczną. Obecnie co roku Arolsen Archives odpowiada na blisko 20 tys. pytań, przesyłanych ­mailem lub pocztą tradycyjną. Zadają je naukowcy, ale też ludzie szukający informacji o bliskich.

Jak widać, wciąż nie jest to historia zamknięta. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W bazie Arolsen znalazłem skany dokumentów dotyczące mojego ojca, więźnia obozu koncentracyjnego, a w bazie straty.pl dane o jego pobycie w niewoli po kampanii wrześniowej. Są też informacje o paru krewnych, z których część nie doczekała końca wojny. Nie wszystko wiedziałem wcześniej. O samych bazach też nie. Dziękuję za ten przewodnik.

...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]