Strzelanie do rosyjskich samolotów: jakie to niesie ryzyko i co mówi prawo

Nikt nie będzie płakał po strąconych rosyjskich dronach, ale strzelanie do maszyn załogowych zawsze będzie decyzją polityczną, obciążoną ryzykiem eskalacji. Jak je ograniczyć?
Czyta się kilka minut
Rosyjski myśliwec MIG-31 nad Morzem Bałtyckim po naruszeniu estońskiej przestrzeni powietrznej. 19 września 2025 r. // AFP / East News
Rosyjski myśliwec MIG-31 nad Morzem Bałtyckim po naruszeniu estońskiej przestrzeni powietrznej. 19 września 2025 r. // AFP / East News

Radosław Sikorski mówił krótko, trzy minuty, ale konkretnie. „Jeśli kolejny pocisk albo samolot wejdzie w naszą przestrzeń bez zgody, celowo lub przez pomyłkę, i zostanie zestrzelony, proszę, nie przychodźcie tu potem skamleć. Zostaliście ostrzeżeni” – powiedział szef dyplomacji na forum ONZ. Rzecznik Kremla odparł, że to „lekkomyślne” deklaracje, a ambasador Rosji w Paryżu zagroził, że zestrzelenie rosyjskiej maszyny „będzie wojną”.

Strzelanie do maszyn załogowych zawsze będzie decyzją polityczną

Problem w tym, że NATO nie jest jednomyślne, jak dać odpór rosyjskim prowokacjom. Państwa wschodu i północy Europy widzą w nich testowanie determinacji Sojuszu. Za to część zachodnich stolic, np. Berlin, ostrzega przed wpadnięciem w „pułapkę eskalacji”. Na razie konsensus brzmi: reagujemy adekwatnie do sytuacji, bez automatu ustawionego na „strzelaj”.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreśla, że taką decyzję każdorazowo poprzedzi analiza zamiarów, uzbrojenia i ryzyka, jaką niosą działania Rosji. Dlatego Migi-31 nad Estonią odeskortowano, a nie zdjęto z nieba.

Co to w praktyce oznacza? Że o ile nikt nie będzie płakał po strąconych rosyjskich dronach i można założyć, że będą eliminowane przy każdej okazji (prawo do ich niszczenia chcą dać nawet zachowawczy Niemcy), o tyle strzelanie do maszyn załogowych zawsze będzie decyzją polityczną, obciążoną ryzykiem. Prawo międzynarodowe pozwala na to, jeśli są to działania w samoobronie oraz spełniają wymogi konieczności i proporcjonalności.

Jak ograniczyć ryzyko eskalacji z Rosją?

W praktyce to jednak decyzja obliczona nie tylko na „tu i teraz”, ale też na „dzień po”. Gdy w 2015 r. Turcja zestrzeliła nad swoim terytorium rosyjski Su-24, wojny z tego nie było, ale też stosunki między NATO a Moskwą są dziś bez porównania gorsze. Ze strony Kremla można spodziewać się reakcji – raczej nie militarnej, lecz w postaci kolejnych aktów sabotażu, cyberataków itd.

Ryzyko eskalacji zawsze będzie więc towarzyszyć takiej decyzji. Jak je ograniczyć? Po pierwsze, ujednolicić reguły użycia siły w Sojuszu, tak by nikt nie wątpił, iż wszyscy członkowie NATO zareagują na intruza tak samo. Po drugie, analiza i rejestracja dowodów: ścieżek radarowych, logów łączności. Tak aby Rosja nie mogła robić z siebie ofiary. Po trzecie, szybkie stworzenie „taniej” warstwy obrony, pozwalającej strącać drony bez poświęcania drogich rakiet. Tu doświadczenia Ukrainy są bezcenne.

Przede wszystkim jednak: NATO nie może teraz się cofnąć, bo straci wiarygodność i rozzuchwali Rosję.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Czy strzelać?