Sprawa Tomasza Lisa: Oferta nieaktualna

Zarzuty o mobbing, poniżanie podwładnych, wulgarne i seksistowskie odzywki są zbyt dobrze udokumentowane, by ktoś jeszcze widział Lisa w polityce.
Czyta się kilka minut
PIOTR KAMIONKA/REPORTER /
PIOTR KAMIONKA/REPORTER /

Kiedy przed laty w sondażu prezydenckim redakcja „Newsweeka”, trochę dla żartu, umieściła wśród kandydatów Tomasza Lisa, skończyło się to konfliktem szefów TVN z ówczesną gwiazdą tej stacji i jej odejściem. Lis ostatecznie ochłonął i politykiem nie został, ale kiedy pod koniec maja sam opuszczał fotel szefa „Newsweeka”, spekulacje od razu odżyły. Na listach PO widział go Paweł Kowal, gotowość do rozmów deklarował też Grzegorz Schetyna. Minęło zaledwie kilka tygodni, a nikt już takich ofert nie składa.

Zarzuty o mobbing, poniżanie podwładnych, wulgarne i seksistowskie odzywki są zbyt dobrze udokumentowane, by ktoś jeszcze widział Lisa w polityce. Jako człowiek, który nieustannie oskarżał obecną władzę o łamanie prawa i pogardę dla społeczeństwa, a dziś sam jest zwalniany z pracy za brak szacunku wobec osób od niego zależnych – byłby zbyt wielkim balastem dla partii, która odmienia na wszystkie sposoby hasło „nowoczesność”. Choć faktem jest też, że pojawiają się po opozycyjnej stronie głosy usprawiedliwiające Lisa, jako kombatanta walki z rządami PiS. Symetryzm w akceptacji mobbingu i seksistowskich zachowań bywa więc po obu stronach politycznego sporu uderzający.

Trudno sobie dziś wyobrazić funkcję publiczną, jaką mógłby pełnić Tomasz Lis. W ostatnim liście do kolegów publicystów z TOK FM pisze, że zawiesza działalność dziennikarską, gdyż lekarze kazali mu się oszczędzać (jest po trzech udarach). Nie pada ani jedno słowo na temat zarzutów o mobbing. Ten brak refleksji może być przesądzający.            


Nasz raport o przemocy w pracy: Jeśli każda władza deprawuje, to władza pracodawcy w kraju bez bezrobocia może być największą szarą strefą przemocy. Oto mobbing, codzienna patologia polskiej pracy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”