Reklama

Spacer po dystans

27.01.2020
Czyta się kilka minut
Piszę ten felieton w pokoju wspaniale zalanym słońcem. Na obudowę komputera spadają drobinki kurzu, pył miejski, który wpada przez otwarte okno, krąży w powietrzu nad głową, błyszcząc od toksyn niczym brzuszki świetlików.
W

Wysokie ciśnienie nad Warszawą przyniosło mi bóle głowy i piękne zimowe słońce, które oszołomiło mnie, jakbym była jedną z tych lichych monster, z trudem hodowanych przeze mnie na parapecie, które odwracają liście w kierunku światła.

Napisać i wyjść z domu przed zmrokiem – kołacze mi się po głowie.

„Lubię włóczęgę właśnie dlatego, że jest powolna, i podejrzewam, że umysł, na podobieństwo naszych nóg, działa w tempie pięciu kilometrów na godzinę” – pisała Rebecca Solnit w książce „Zew włóczęgi. Opowieści wędrowne”.

Chcę więc wyjść koniecznie. Nie do tramwaju, nie do metra, nie na zakupy. Mam ochotę zanurzyć się w światło słoneczne, jak w lodowatą wodę morską. Zdążyć ze wszystkimi obowiązkami przed odebraniem dzieci ze szkoły i przedszkola, i mieć choć chwilę na spacer, w zimnym, brudnym, ale pełnym słońca powietrzu. Chodzić. Iść przez plac Politechniki, z którego...

5169

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]