Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Śmierć według algorytmu

Śmierć według algorytmu

10.04.2018
Czyta się kilka minut
Etyczniej jest rozjechać kota czy psa? Trzech złodziei czy lekarza? Kobietę w ciąży czy emeryta? Takie pytania właśnie przestały być eksperymentem myślowym.
MORAL MACHINE
4

49-letnią Elaine Herzberg przejechało w Phoenix autonomiczne auto. Wyposażone w laserowe czujniki, powinno ją było zauważyć także w ciemności. Nawet nie hamowało.

Choćby najlepiej wyszkolona sztuczna inteligencja zawiadująca pojazdem nie zawsze będzie w stanie uniknąć skrzywdzenia ludzi. Dlatego inżynierowie postanowili wpoić jej podstawy etyki. I tu zaczęły się problemy. Bo czy my sami rozumiemy własne zasady?

W 2016 r. zespół z MIT stworzył test „The Moral Machine”, który miał ustalić, czym naszym zdaniem powinny kierować się roboty. Rozwiązały go 4 mln ludzi. Naukowcy właśnie przedstawili wyniki.

Mając wybór między dzieckiem a dorosłym w przytłaczającej większości pozwolimy skrzywdzić dorosłego. Dorosły albo emeryt? Prawie zawsze każemy zabić emeryta. Ponad 40 proc. ankietowanych wolało, żeby samochód wjechał w przechodniów niż żeby krzywda stała się pasażerom. Przy wyborze między zabiciem jednej osoby przechodzącej na zielonym, a dwiema na czerwonym, głosy rozłożyły się niemal po równo.

Czy naprawdę chcemy, żeby takie zasady były twardo zapisane nie w prawie, lecz w kodzie? Nie będziemy mieli wyjścia. Autonomiczne auta nie posługują się uczuciami, lecz surową punktacją: mają minimalizować straty.

Ludzcy kierowcy zabijają co roku 270 tysięcy pieszych. Autonomiczne auta z założenia mają być bez porównania bezpieczniejsze, ale nawet ograniczenie tej liczby o 99 proc. oznacza, że zabiją one tysiące przechodniów. Ofiar będzie o wiele mniej niż dziś, gdy krzywdzimy się sami, ale i tak trudno będzie znieść fakt, że samochód zabija: na zimno, według algorytmu. I tak, jak według tego algorytmu jest dla nas wszystkich lepiej. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz naukowy, reporter Polsat News, gdzie prowadzi autorski program popularnonaukowy „Horyzont zdarzeń”. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”. Pasjonat wszystkiego, co lata...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]