Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Fotele zamiast CERN-u

Fotele zamiast CERN-u

16.04.2018
Czyta się kilka minut
Eksperymenty myślowe nie zawsze się udają, bo wszechświat stosuje się do praw ludzkiej logiki wtedy, kiedy sam chce.
PATRICK LANDMANN / GETTY IMAGES
N

No bo jaki jest sens w tym, że pół nocy debatujemy nad tym, czy Bóg istnieje, czy nie, jeśli ta maszyna następnego ranka daje nam jego cholerny numer telefonu?”

Douglas Adams „Autostopem przez galaktykę”

 

Frustracja Adamsowskich filozofów w obliczu możliwości superinteligentnego komputera, który ma podać odpowiedź na ostateczne pytanie o życie, wszechświat i całą resztę, była w ostatnim stuleciu uczuciem dobrze znanym i filozofom, i naukowcom. Dylematy, które wydawały się doskonałym materiałem na niekończące się debaty i eksperymenty myślowe, były wielokrotnie rozstrzygane w brutalnie prosty i bezdyskusyjny sposób.

Jak wtedy, gdy David Scott, dowódca misji Apollo 15, powtarzając myślowy eksperyment Galileusza, upuścił na Księżycu młotek i piórko. Miliony telewidzów zobaczyły, jak oba przedmioty o różnych masach w próżni spadają w tym samym tempie...

9958

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Klasyczna interpretacja w duchu zen mówi [całkiem słusznie], że cały nasz tak zwany świat rzeczywisty to nic innego tylko imaginacja, projekcja dokonująca się wskutek pracy mózgu. Zmysły, bodźce, sygnały elektryczne etc. Badania naukowe które ten fenomen chcą opisać to szkicowanie kolejnych, coraz dokładniejszych map tej rzeczywistości. A mapa jak to mapa. Przepis na rosół z kury domowej to coś zupełnie innego niż sam rosół - nawet najwspanialsza książka kucharska nie zastąpi łyżki rosołu, no i da co najwyżej blade i ułomne pojęcie o jego rzeczywistym smaku. Aby ten smak poznać - trzeba spróbować. Inaczej mówiąc doświadczyć. I tak od tysiącleci ludzie siedząc w fotelach albo w kucki szukali sposobów na doświadczenie Rzeczywistości. Czynią tak po dziś dzień, niemało jest zgodnych przez cały ten czas świadectw, że wielu się to udaje. Różnymi drogami wspinają się na wierzchołek tej samej góry, tam się spotykają - i wszyscy zgadzają się do co smaku, bez słów uśmiechają się na samo wspomnienie. Z drugiej strony jednak naukowcy twierdzą, że to ich doświadczenie to też tylko mózg, prąd, neurony. No fajnie, ale co by szkodziło tym naukowcom spróbować się także powspinać, doświadczyć, skosztować rosołku?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]