Reklama

Ładowanie...

Smak Masłowskiej

04.04.2015
Czyta się kilka minut
Wpuściłem raz do kuchni ekipę z kolorowego pisma.
Fot. latanadelconiglio
T

Troje ich było, więc mieli zdecydowaną przewagę. Fotograf, stylistka, asystentka, ach tak, zjawiła się jeszcze pani dziennikarka, ale człowiek od tekstu najmniej się w tym biznesie liczy. Kuchnię mam sporą, służy za przystań dla czworga ludzi i zmiennej liczby kotów, ale i tak nie starczyło miejsca. Najgorzej poszło ze stylistką, która przytargała kilka skrzyń badziewia, aby dostosować moje ognisko do obowiązującej estetyki kulinarnej oraz potocznych wyobrażeń, „co Włoch ma w kuchni” (wiadomo: gęstą jak Amazonia plantację bazylii na parapecie albo fikuśne butle z oliwą napchane po korek dziwacznymi ingrediencjami, które wyglądają równie ciekawie, lecz niejadalnie, co słoje z wężami w formalinie, jakie pamiętam z pracowni przyrodniczej mojej babci). Chcąc to wszystko mieć już za sobą, zgodziłem się po krótkim spięciu na najbardziej purnonsensowe ze wszystkich upiększeń: pękate...

5975

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]