Reklama

Słuchajcie Franciszka

Słuchajcie Franciszka

14.12.2015
Czyta się kilka minut
„Wejście przez te Drzwi oznacza odkrycie głębi miłosierdzia Ojca, który przyjmuje wszystkich i wychodzi osobiście na spotkanie każdego” – mówił papież 8 grudnia podczas mszy inaugurującej Jubileuszowy Rok Miłosierdzia.
O. Jan Andrzej Kłoczowski. Kraków, czerwiec 2015 r. / fot. Kamila Zarembska, Tygodnik Powszechny
O. Jan Andrzej Kłoczowski. Kraków, czerwiec 2015 r. / Fot. Kamila Zarembska, Tygodnik Powszechny
M

Miłosierdzie trzeba rozumieć jako działanie miłości, która jest mocna i która uzdrawia. W naszym potocznym doświadczeniu to, co jest miłosierdziem, skłonni jesteśmy rozumieć jako coś słabego. Słabego w znaczeniu tego, komu się tego miłosierdzia udziela, bądź też pewnej słabości tego, który jest szafarzem miłosierdzia. To jednak nie jest prawda. Jeżeli miłosierdzie jest pochyleniem się nad czyimś bólem czy nieszczęściem, to nie po to, aby go w tym utwierdzić, tylko po to, aby go z tego bólu czy nieszczęścia wyprowadzić. W tym sensie miłosierdzie jest wezwaniem, by bardzo głęboko wejść w doświadczenie bólu i słabości drugiego człowieka po to, żeby mu pomóc i podnieść go. Możemy zatem powiedzieć, że miłosierdzie jest czynną miłością w świecie, w którym jest zło.

To, co Jan Paweł II czy Franciszek mówią o miłosierdziu, dla mnie osobiście jest jakąś odpowiedzią na głębokie wyzwanie stawiane chrześcijaństwu przez myślących ludzi, jak choćby Wisława Szymborska, która w wierszu „Schyłek wieku” pisała: „Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka / dobrego i silnego, / ale dobry i silny / to ciągle jeszcze dwóch ludzi”.
Ewangeliczne miłosierdzie rozumiem jako połączenie w jednym człowieku dobra i siły. Chodzi o siłę, która służy nie niszczeniu, tylko budowaniu i uzdrowieniu. ©

​Autor jest dominikaninem, filozofem religii, znanym kaznodzieją i rekolekcjonistą.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]