Chrześcijaństwo jutra

Potrzebujemy nowego Soboru Jerozolimskiego, który podzieli zadania: jedni zadbają o tych wierzących, którzy potrzebują bezpiecznych zasad z przeszłości, inni wsłuchają się w Boże wezwania...

Reklama

Chrześcijaństwo jutra

Chrześcijaństwo jutra

02.11.2020
Czyta się kilka minut
Potrzebujemy nowego Soboru Jerozolimskiego, który podzieli zadania: jedni zadbają o tych wierzących, którzy potrzebują bezpiecznych zasad z przeszłości, inni wsłuchają się w Boże wezwania nadchodzących czasów.
LUIS ACOSTA / AFP / EAST NEWS
K

Kilkanaście dni temu w światowych mediach ukazała się sensacyjna informacja z Watykanu. Papież Franciszek zaszokował świat, bo przemówił o homoseksualistach i ich prawach do miłości w sposób ludzki, jak normalny człowiek XXI wieku, który ma serce i rozum na swoim miejscu. Przemówił, jakby nie było tych stuleci strachu, prześladowań i nienawiści wobec ludzi o odmiennej orientacji seksualnej, jakby nie było uprzedzeń, które skutkowały niezmierzoną liczbą ludzkich tragedii i wielu doprowadziły do samobójstwa.

Tym razem papież nie poprzestał na odwołaniu do tego niby kompromisowego, niby postępowego, ale w rzeczywistości naznaczonego hipokryzją i niekonsekwencją stanowiska współczesnych dokumentów kościelnych. One z jednej strony zachęcają do współczującego podejścia do osób LGBT, a z drugiej wierzącym homoseksualistom proponują jako jedyne możliwe do przyjęcia rozwiązanie...

19571

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo dziękuję za ten mądry i jakże wyważony tekst traktujący o bolączkach dzisiejszego (ale chyba nie tylko) Kościoła.

"W a s już n i e potrzebujemy", to wam w s z y s t k i m mówi dziś Sobór Powszechny Umiłowanych Braci i Sióstr w Chrystusie, i nie tylko on

"Pół wieku swojego życia śniłem wielki sen o zjednoczeniu wszystkich wierzących" Treść snu nie ma znaczenia - dobrze że ksiądz się obudził. Dobrze, że jeszcze na jawie. Czas nadchodzący wzywa księdza, by poznał prawdziwy smak i sens wiary, a przy tym myślenia. Niech ksiądz dziękuję Panu Bogu, że otrzymał szansę by przeżyć i zrozumieć swoje cierpienie w Jezusie, który nie tylko wyszedł naprzeciw niezwyciężenie odmiennego świata, ale przyszło mu oddać życie w kompletnym osamotnieniu i niezrozumieniu, bez ostatecznego dialogu.

Mieszkam w USA 28 lat i podziwiam Franciszka i Trumpa. Myślę, że ks.Halik swoją opinię na temat Trumpa ukształtował sobie na podstawie antyamerykańskich mediów, które są w zdecydowanej przewadze w USA, Europie i w Polsce. W obecnych wyborach Trump otrzymał najwięcej głosów mniejszości rasowych ze wszystkich kandydatów republikańskich w ostatnich 60 latach. Głosowałem dwa razy na Trumpa jestem z tego dumny, bo jednocześnie głosowałem za likwidacją współczesnych plantacji "demokratycznych" dla Czarnych Amerykanów w większości dużych miast amerykańskich i przeciw znacznemu ograniczeniu mordowania dzieci nienarodzonych w ramach nielimitowanej niczym aborcji. To media zrobiły z Trumpa satrapę, bo pokonał cztery lata temu kobietę, która miała zostać absolutną królową Ameryki. Emerytowany dziennikarz CBS News Bernard Goldberg (umiarkowany krytyk Trumpa) określił wspólczesne dziennikarstwo i współczesne media jako największe zagrożenie dla demokracji i ja się z nim zgadzam. Porównanie z rzeczywistością tego co pisały na temat Trumpa polskie media (TP także)nie wypada dla nich korzystnie. Wiadomości były selekcjonawane i często nieprawdziwe. Pisane były zgodnie ze stanowiskiem antyamerykańskich elit wschodniego i zachodniego wybrzeża.

A jak Pan, jako dumny wyborca Trumpa, skomentuje ten fragment: Spiskowe teorie o tym filmie na pewno by zadowalały kręgi, które prezentują jako obrońcę „wartości chrześcijańskich” amoralnego, zakłamanego, aroganckiego politycznego cynika, który całym swoim życiem, postępowaniem i sposobem wypowiadania się pokazuje, że jego jedynym bogiem są pieniądze, za które może sobie kupować najdroższe przedmioty zbytku, najwyższe wieżowce, piękne żony, które potem zmienia jak koszule, a także najwyższe stanowiska polityczne na tej planecie (człowieka niedojrzałego do jakiejkolwiek odpowiedzialności politycznej). Tak, są wśród nich ewangelikanie i katoliccy ultrasi. Ludzie, którzy reagują jak automaty bez rozumu i sumienia: kiedy tylko ktoś przyciśnięciem guzika zapali lampkę z napisem „kryminalizować aborcję!”, „precz z homoseksualistami, cudzoziemcami i imigrantami!”, zaraz skaczą tak, jak im zagra, choćby to był nawet sam diabeł. W ogóle ich nie interesują moralne i intelektualne cechy takiego człowieka, staje się on dla nich natychmiast „chrześcijańskim bohaterem”." Trump zdobywa głosy mniejszości, bo ludzi zostali nastraszeni 'komunizmem', który miałby polegać na dostępie do służby zdrowia... Poza tym, po co ja to w sumie piszę? Tak wiele razy wspomina Pan o 'antyamerykańskich' mediach, że tutaj dyskusja raczej nie będzie możliwa.

panie nowy zacznij pan myslec

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]