Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Słabnące serce Azji

Słabnące serce Azji

15.05.2016
Czyta się kilka minut
Azja Środkowa – obszar, który odegrał kiedyś znaczącą rolę w historii, dziś pozostaje na uboczu światowej polityki. Dobrze, że nie zapominają o nim reporterzy.
C

Czytelnik interesujący się Azją Środkową i jej przeszłością musiał w ostatnich latach zrobić trochę miejsca na swojej półce. Oto wznowiono pisma Bronisława Grąbczewskiego (1855–1926), odkrywcy i badacza w służbie rosyjskiej, przełożono książki współczesnych brytyjskich podróżników Petera Hopkirka i Colina Thubrona. Także polscy autorzy dali o sobie znać: Ludwika Włodek, Max Cegielski, Jerzy Rohoziński. Książkę o tym regionie przygotowuje Wojciech Górecki. Nie jest to może jeszcze nadmiar, ale nie jest też już tak źle, jak było wcześniej. Teraz do wspomnianych pozycji dołączyła napisana przed dwoma laty książka młodej norweskiej badaczki i podróżniczki Eriki Fatland.

„Sowietstany” łączą opis jej przygód podczas dwóch podróży do Azji Środkowej i przedstawienie dziejów pięciu tworzących ją obecnie państw, przy czym część druga jest zdecydowanie obszerniejsza. Rozdział poświęcony rywalizacji Rosji i Wielkiej Brytanii w XIX w. to właściwie zgrabne streszczenie „Wielkiej gry” Hopkirka, o czym autorka uczciwie informuje. Czasem można wręcz odnieść wrażenie, że wiedza wyniesiona z bibliotek i internetu – czyli zza biurka – stanowi tu podstawę i jest jedynie inkrustowana relacją reporterki, a jej rozmówcami byli głównie wynajęci kierowcy. Rodzi się pytanie: czy autorka rozmawiała z innymi ludźmi? Nie brak też w książce „oczywistych oczywistości”, jak opis przekraczania granicy czy dusznego przedziału z chrapiącym i pijącym alkohol sąsiadem w dresie. To przecież doświadczenie każdego, kto choć na krótko wybrał się na terytorium poradzieckie, a pociągi z podobnymi przedziałami i pasażerami odchodzą także z niedalekiego od nas Lwowa...

Początkowe niekorzystne wrażenie szybko jednak mija. Po pierwsze, w Azji Środkowej pewnych rzeczy uniknąć się nie da. Kraje takie jak Turkmenistan i (w mniejszym stopniu) Uzbekistan są dosyć zamknięte, rządzące tam reżimy niechętnie widzą ciekawskich obcokrajowców, bacznie ich obserwują i starają się im uniemożliwić spontaniczny kontakt z mieszkańcami, wyznaczając np. biuro podróży i kierowców, którzy mają się opiekować gościem. Fatland dzielnie stara się wymknąć spod kontroli i porozmawiać z – jakkolwiek niezręczne jest to określenie – zwykłymi ludźmi. Nieraz jej się to udaje. A wprowadzenie w historię i kształt ustroju poszczególnych państw jest potrzebne, nie przeczytamy o nich raczej w codziennej prasie.

Co ciekawe – relacja z kraju, w którym jest najwięcej swobody, a tym samym możliwości dla reportera, czyli z Kirgizji, pozostawia pewien niedosyt. Osobne rozdziały traktują o orlarzach czy o resztce osiadłych kiedyś w tym kraju Niemców, znacznie mniej uwagi poświęca natomiast autorka kwestiom politycznym. Rewolucje z lat 2005 i 2010 opisuje dość pobieżnie, a postacią obecnego prezydenta kraju Ałmazbeka Atambajewa niemal w ogóle się nie zajmuje, choć wyróżnia się on na tle pozostałych przywódców regionu.

Niezależnie od tych zastrzeżeń norweskiej podróżniczce udało się przedstawić najważniejsze problemy, jakimi żyją dziś narody Azji Środkowej – trudne do przezwyciężenia dziedzictwo Związku Radzieckiego, degradacja środowiska, przedłużające się rządy byłych partyjnych sekretarzy, którzy po 1991 r. zaczęli odgrywać rolę ojców narodów, bogactwo nielicznych i biedę większości, masową emigrację, korupcję, patriarchalizm, wczesne (i nie zawsze chciane) zamążpójścia. Opisuje też miejscowe zwyczaje i tradycje – głównie dzięki uczestnictwu w kolejnych weselach i rozmowom z kobietami. Ciekawie, nie jak w podręczniku politologii, przedstawia kwestie geopolityczne – zależność od Rosji, coraz dłuższy cień Chin. Zręcznie też wplata w swoją narrację wątki historyczne – na przykład w części poświęconej Kazachstanowi napotykamy niespodziewanie młodego i zakochanego Fiodora Dostojewskiego. Poczucie niedosytu budzą natomiast fragmenty poświęcone współczesnemu rozwojowi islamu w Azji Środkowej. Zbyt mało również uwagi poświęca autorka kłopotom państw regionu z wodą, czy raczej jej brakiem. Owszem, zdaje relację z podróży nad zamierające słone jezioro Aralskie (jego zanik, wywołany przez człowieka, jest jedną z największych katastrof ekologicznych minionego wieku), ale problem dotyczy też innych obszarów i przede wszystkim wody słodkiej.

Diagnoza, którą stawia Erika Fatland, jest smutna, lecz prawdziwa: Azja Środkowa czasy świetności ma dawno za sobą (żeby być dokładnym – w średniowieczu). Jej przyszłość jest niepewna i rysuje się raczej niezbyt jasno. Dziś ten region nie ma wielkiego znaczenia i pozostaje na uboczu światowych wydarzeń. Jest przy tym nieprosty do opisu. Trudno się tam dostać, bowiem barierę tworzy zarówno konieczność zdobycia wizy (poza Kirgistanem), jak i wysokie ceny biletów. Niełatwo podróżować, a w wielu miejscach na prowincji znajomość języka rosyjskiego na niewiele się zdaje. Autorka „Sowietstanów” podjęła jednak ten trud i stworzyła obraz wielopłaszczyznowy, barwny i niebanalny. Jej książkę świetnie się czyta, co jest także zasługą tłumaczki (choć skąd w pewnym miejscu wzięli się Kirgizowie?). ©

Erika Fatland „Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie”, przeł. Maria Gołębiewska-Bijak, W.A.B., Warszawa 2016, seria Terra Incognita

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Publicysta, dziennikarz, historyk, ekspert w tematyce wschodniej, redaktor naczelny „Nowej Europy Wschodniej”. Wieloletni dziennikarz, a obecnie współpracownik „Tygodnika”. Autor i...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]