Reklama

Skąd się wziął koronawirus

Skąd się wziął koronawirus

02.04.2021
Czyta się kilka minut
C

Choć wkrótce minie półtora roku od pierwszego ogniska SARS-CoV-2, wciąż nie znamy jego genezy. Pierwszą podróż do źródeł wirusa zwieńczył pod koniec marca raport specjalnego zespołu WHO. Podczas misji do Wuhan eksperci chińscy i międzynarodowi mieli stwierdzić, czy mógł on mieć pochodzenie odzwierzęce.

Opublikowany w minionym tygodniu raport WHO nie wyklucza jednak żadnej możliwości, choć za najbardziej prawdopodobny uznaje scenariusz, że wirus z nietoperza lub łuskowca przeniósł się na człowieka przez jednego bądź kilku zwierzęcych gospodarzy pośrednich. Wiadomo już, że koronawirus może zakażać zwierzęta domowe i gospodarskie, choć nie zaobserwowano, aby poprzez nie pandemia dalej szerzyła się na ludzi. Za mniej prawdopodobne uznano bezpośredni przeskok wirusa z nietoperza na człowieka. W grę wchodzą jeszcze inne możliwości, a z nimi też polityka. Chińskie media promują teorię, według której źródłem wirusa nie jest targ zwierzęcy w Wuhan, lecz importowane do Chin mrożone mięso. To miałoby częściowo oczyścić Chiny z zarzutów o opieszałość i milczenie na początku epidemii. WHO uznaje ten scenariusz za możliwy.

Za najmniej realne raport uznaje przypadkowe lub umyślne przeniesienie SARS-CoV-2 z laboratorium wirusologicznego w Wuhan. Jednak dla wielu to wciąż prawdopodobny scenariusz. Pojawiają się też zarzuty, że raport nie jest wiarygodny. USA, Wielka Brytania, Izrael oraz 11 innych państw we wspólnym oświadczeniu zwracają uwagę na opóźnienia i niepełny dostęp do oryginalnych danych i próbek. Podobne oświadczenie wydała Unia Europejska. Szef WHO podkreśla jednak, że źródło wirusa nie zostało odnalezione, a więc to nie koniec poszukiwań. ©

Autor artykułu

Lekarz, popularyzator wiedzy o medycynie i jej historii. Współpracuje z „Tygodnikiem” od 2018 r. Kontakt z autorem na twitterze: twitter.com/KabalaBartek  

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]