Sankcje: co może naprawdę złamać Rosję?

Sankcje, które świat zwalił Moskwie na głowę, działają jak arszenik. Rosyjska ­gospodarka traci przez nie zęby i w końcu zapewne sczeźnie, nie wiadomo tylko, czy wcześniej nie padnie Ukraina.
Czyta się kilka minut
Przed francuskim sklepem ogrodniczym Leroy Merlin, który nie wycofał się z Rosji. Klimowsk pod Moskwą, 19 marca 2022 r. / FOT. /AFP/East News /
Przed francuskim sklepem ogrodniczym Leroy Merlin, który nie wycofał się z Rosji. Klimowsk pod Moskwą, 19 marca 2022 r. / FOT. /AFP/East News /

Potencjalne bankructwo państwa dawno nie budziło takich emocji: 16 marca Rosja miała wypłacić odsetki od obligacji. Ledwie 117 mln dolarów, gdyby jednak Moskwa tych pieniędzy nie zapłaciła, w świat popłynąłby sygnał, że finanse kraju błyskawicznie załamały się pod ciężarem międzynarodowych sankcji.

Wypłata nastąpiła w terminie. Poważniejsza próba czeka Rosję na początku kwietnia, kiedy przyjdzie jej oddać ponad 2 mld dolarów. Zapewne i to nie będzie jednak wyzwaniem ponad siły rosyjskiego budżetu, który każdego dnia nadal zasila ok. 500-600 mln dolarów za gaz, ropę i węgiel sprzedawane głównie do Europy (w 2021 r. było to odpowiednio 74, 49 i 32 proc. eksportu kopalin z Rosji). Rzecz w tym, że o embargu na rosyjskie surowce energetyczne Unia nie chce słyszeć. Nawet inwestorzy walutowi, po ­początkowej panicznej ucieczce od rubla, powoli zaczynają się z nim przepraszać. Część zachodnich firm odmawia opuszczenia Rosji nawet pod presją europejskich konsumentów. Ekonomiczny blitzkrieg ­zmienia się w drôle de guerre (dziwną wojnę).


ATAK NA UKRAINĘ: CZYTAJ NA BIEŻĄCO W SERWISIE SPECJALNYM


Sankcje, które świat zwalił Moskwie na głowę, działają jak arszenik. Rosyjska ­gospodarka traci przez nie zęby i w końcu zapewne sczeźnie, nie wiadomo tylko, czy wcześniej nie padnie Ukraina. Na dodatek istnieje ryzyko, że Rosja częściowo uodporni się na zachodnie sankcje dzięki relatywnie dużej autarkiczności swej gospodarki, którą zachowała z czasów ZSRR. Międzynarodowa izolacja kraju tylko ułatwia Kremlowi to zadanie. ­Zabieracie nam McDonalda? W takim razie miejsce tej marki zajmie marka Wujaszek Wania, z menu toczka w toczkę wziętym z amerykańskiego. Dostawy półproduktów zapewnią te same rosyjskie firmy, które do tej pory produkowały dla Wuja Sama.


GOSPODARKA TRZESZCZY: CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM


Z wyliczeń dr. Łukasza Rachela, byłego ekonomisty Bank of England, wynika, że odcięcie od rosyjskich paliw kopalnych kosztowałoby Niemcy – największą gospodarkę Europy, do tego mocno od nich uzależnioną – od 0,5 do 3,5 proc. PKB. To spory koszt i potencjalnie realne zarzewie konfliktów społecznych, ale też nie wyzwanie ponad siły wysoko rozwiniętych gospodarek. W tym Polski. Zachód poszedł z Rosją na gospodarczą wojnę w obronie wartości, które uważa za fundamentalne, a wojny rzadko wygrywają kunktatorzy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 13/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Takie sankcje Rosji nie złamią