Samotność

Do Kotliny Kłodzkiej znów przyszła wielka woda. Od poprzedniej, z 1997 r., minęło dziewięć lat, pojawiło się kolejnych pięciu premierów i trzy razy odbyła się kampania wyborcza do parlamentu. Dla ludzi, którzy po raz drugi stracili wszystko, co mieli - nic się nie zmieniło. Może nawet gorycz jest większa, a poczucie bezradności bardziej dotkliwe.
Czyta się kilka minut

Tak jest i tak pewno będzie zawsze, bo ci, których spotkało nieszczęście, są przeważnie samotni. Nawet jeżeli słowa wymamrotane przez starego człowieka i twarz zapłakanej kobiety, które przemknęły przez ekran telewizora, wywołały u kogoś prawdziwy ból i odruch najgłębszego współczucia - nic to nie pomoże, zwłaszcza że nigdy się o tym nie dowiedzą.

Prawidłowość

Dziwne, spóźnione o kilkadziesiąt lat wyznanie Günthera Grassa o jego służbie w Waffen SS i mnogość zupełnie rozbieżnych ocen w tej sprawie. A ja, w miarę jak przybywa mi lat, z coraz większym wahaniem formułuję takie sądy. Obserwuję bowiem wokół siebie i w sobie pewną prawidłowość: im bardziej bledną i zacierają się w pamięci własne przewinienia, z tym większą surowością i bezkompromisowością oceniamy winy cudze.

Nius

Jak długo powinno trwać życie idealnego niusa? Myślę, że od 24 do 48 godzin.

Dobrze jest, kiedy pierwszego dnia nius dudni, tętni i łomoce we wszystkich tytułach, dziennikach i migawkach na gorąco.

Dobrze jest, kiedy drugiego dnia nius nabiera rumieńców i wagi we wszystkich komentarzach, dyskusjach i wypowiedziach zaproszonych gości.

Niedobrze jest, kiedy trzeciego dnia nius jeszcze się panoszy, chociaż już jest odrobinkę nieświeży, a widz, słuchacz, czytelnik odrobinkę się nim znudził. Powinien zblaknąć, wyciszyć się i zniknąć, ustępując miejsca kolejnemu niusowi.

Są jeszcze ludzie, którzy stronią od niusów. Szukają czegoś, co nie straci aktualności ani pojutrze, ani za parę lat. Ale jest ich tak mało, że nie warto się nimi przejmować.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2006