Sąd za dręczenie zwierząt

Dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności, 4 tys. zł nawiązki na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i 10-letni zakaz posiadania zwierząt, taki wyrok usłyszał 22-letni student z Wrocławia, który znęcał się nad kotami, m.in. topiąc je w pralce.
Czyta się kilka minut
Anna Goc, fot. Grażyna Makara
Anna Goc, fot. Grażyna Makara

Wyroki usłyszeli też oprawcy psa Promyka z Głowna (woj. łódzkie): na rok bezwzględnego pozbawienia wolności sąd skazał mężczyznę, który na prośbę sąsiada próbował zabić jego psa: najpierw uderzał go w głowę szpadlem, a kiedy pies stracił przytomność, wrzucił go do worka i zakopał. Właściciel psa za kratki ma trafić na pół roku; skazani zapłacą też 1,5 tys. zł grzywny i przez 10 lat nie będą mogli posiadać zwierząt.

Podobnych przypadków są setki (wystarczy przejrzeć dostępną na Facebooku „Kronikę przestępstw wobec zwierząt”, choć to trudna lektura). Część trafia do mediów, część publikują na swoich stronach obrońcy zwierząt, część pozostaje na zawsze nieujawniona. A to, że sądowych rozstrzygnięć jest wciąż za mało, pokazują rozmowy z właścicielami zwierząt, którzy w tym, co zrobili, nie widzą nic złego. Także sędziowie przyznają, że surowe wyroki dla znęcających się nad zwierzętami zapadają rzadko. Oskarżony musi dopuścić się wyjątkowo drastycznego okrucieństwa. Czym to drastyczne okrucieństwo jest? Zabiciem zwierzęcia w sposób, który nie przychodzi nam do głowy? Torturowaniem latami? A może chodzi o liczbę skatowanych zwierząt? Nie mam pojęcia.

Wyroki takie jak te ubiegłotygodniowe mogą sporo zmienić. Oby się uprawomocniły. Oby uwrażliwiły na problem, bo znęcają się nie tylko katujący, ale też ci, którzy przez kilka dni zapominają nalać wody do miski. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2015