Reklama

Rzymska polityka nie ma wakacji

Rzymska polityka nie ma wakacji

26.08.2019
Czyta się kilka minut
W

Włochy weszły w groźny kryzys polityczny, z którego na razie nie widać wyjścia. Wicepremier i szef prowadzącej w sondażach partii Liga Matteo Salvini zerwał koalicję z Ruchem Pięciu Gwiazd, licząc na to, że upadek rządu spowoduje szybkie wybory, po których będzie rządził samodzielnie. Tymczasem jednak liderzy Pięciu Gwiazd zachowują się jak zwykli anarchiści, którzy zdążyli zasmakować w rządzeniu: bronią się przed utratą władzy i znaleźli partnera, który widmo szybkich wyborów pozwala oddalić. Spora część centrolewicowej Partii Demokratycznej jest gotowa zawrzeć pakt z antysystemowcami za cenę dość umiarkowanych ustępstw i zapomnieć obelgi, jakie tamci miotali pod jej adresem. Nagły przypływ poczucia odpowiedzialności u demokratów bierze się z tego, że frakcja byłego premiera Renziego nie jest jeszcze gotowa do planowanego rozłamu, gra więc na czas. Jeśli rząd nie powstanie szybko, Włochom grozi znaczna podwyżka podatku VAT (zapisana w poprzednim budżecie) i inne perturbacje finansowe, których bardzo obawiają się partnerzy ze strefy euro. Dlatego europejskie stolice i Bruksela kibicują kiełkującemu porozumieniu demokratów i Pięciu Gwiazd. Jednak rząd niepochodzący z wyborów i „narzucony z Brukseli” to wymarzona sytuacja dla najgroźniejszego populisty Europy, czyli Salviniego – zepchnięty do opozycji, może zbudować sobie jeszcze silniejsze poparcie. ©℗

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]