Reklama

Rozwodnicy w Kościele

Rozwodnicy w Kościele

05.07.2015
Czyta się kilka minut
Prawda objawienia nie jest sztywnym systemem wyrytym na kamiennych tablicach, lecz listem miłosnym żywego Boga.
Kardynał Walter Kasper, Watykan, 17 czerwca 2015 r. Fot. Domenico Stinellis / AP / EAST NEWS
D

Dyskusja wokół dopuszczenia do komunii osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach nie jest nowa ani nie toczy się wyłącznie w Niemczech. Jan Paweł II zabrał głos na ten temat w 1982 r. w adhortacji „Familiaris consortio” (FC 84) i opowiedział się za obowiązującą praktyką kościelną. W 1984 r. w adhortacji „Reconciliatio et paenitentia” (nr 34) wyraźnie podtrzymał to stanowisko. Znalazło się ono w 1993 r. w Katechizmie Kościoła Katolickiego (nr 1650) oraz w liście Kongregacji Nauki Wiary z 1994 r. Benedykt XVI podtrzymał je w 2007 r. w adhortacji „Sacramentum caritatis” (SC 29).

Jan Paweł II mówił o trudnej, prawie nierozwiązywalnej kwestii, Benedykt XVI o trudnym, bolesnym problemie. Nie zaskakuje zatem, iż dyskusja wokół sprawy od tego momentu nie wygasła. Dotyczy ona nie tylko chrześcijan dotkniętych bezpośrednio tym problemem, lecz także wielu...

25841

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w osobach swoich duszpasterzy zaznajomił wiernych z analizą tekstów, aby ludzie wiedzieli, ze o tym się mówi, ze Kościół nie pozostawia ich samym w tej sytuacji. Tymczasem słyszy się niegrzeczne słowa krytyki pod adresem niemieckich teologów, w niektórych diecezjach. Gdybym nie czytała "Tygodnika" żyłabym 'w błogiej nieświadomości'. Rozumiem, ze materiał jest poniekąd odpowiedzią na 'zarzut' ks. W. Hryniewicza o niewykorzystaniu praktyki Wschodu ze względu na brak wspólnej tradycji w prawie. Niby jest jeden Kościół, który ma oddychać dwoma płucami, a jednak na drodze owej jedności staje prawo. 'My mamy prawo" - ponoć odpowiedziano tak pewnemu Nazarejczykowi. Dobrze się dzieje, ukłon w stronę Redakcji, iż jest niejako 'mediatorem'. Warto czytać obu teologów. Wkładają ogromny wysiłek w rzeczywistą misję Kościoła.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]