Przepraszamy, chcemy swobód

To znak czasów – w Hongkongu już nie tylko na ulicach miasta, ale także na terenie międzynarodowego lotniska trwają protesty w obronie autonomii.
Czyta się kilka minut
 / ANTHONY WALLACE / AFP / EAST NEWS
/ ANTHONY WALLACE / AFP / EAST NEWS

„Przepraszamy za niedogodności. Walczymy o przyszłość naszego domu” – napisali demonstranci na jednym z transparentów w hali przylotów (na zdjęciu).

Hongkong, do 1997 r. kolonia brytyjska, jest autonomiczną częścią Chin. W myśl zasady „jeden kraj, dwa systemy” działają tu wolna prasa i niezależne od Pekinu sądownictwo. Mieszkańcy obawiają się likwidacji swobód – kilka tygodni temu powodem zwołania pierwszego protestu była nowelizacja przepisów deportacyjnych, umożliwiająca sądzenie obywateli miasta na terenie ChRL. Potem doszły do tego żądania o śledztwo w sprawie brutalności policji, a nawet o dymisję Carrie Lam, szefowej administracji Hongkongu i zwolenniczki zbliżenia z Chinami.

W minionym tygodniu retoryka się zaostrzyła. „Ci, którzy igrają z ogniem, w końcu od niego zginą”, groził urzędnik lokalnego rządu; Pekin oskarżył też Stany Zjednoczone o mieszanie się w jego wewnętrzne sprawy. Chiny liczą na to, że podobnie jak w 2014 r., po dwuipółmiesięcznych demonstracjach nieco na wyrost nazwanych „rewolucją parasolek”, demonstracje stracą dynamikę. Jest to prawdopodobne. Ale od trzech dekad nad każdym antychińskim protestem kładzie się cień placu Tian’anmen; obserwatorzy ostrzegają, że w Hongkongu próba stłumienia protestów siłą może wywołać kampanię obywatelskiego nieposłuszeństwa, a w konsekwencji wręcz „ciche” powstanie. Nadzieją na pokojowe rozwiązanie konfliktu pozostaje jednak gospodarka. Wiele działających w Chinach firm ma siedziby w Hongkongu, a od miejscowych banków zależy spora część chińskiego rynku. Jak zaś czytamy obok – jego rozwój i konkurencyjność pozostaje dla Pekinu najważniejsza. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 33/2019