Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Promy

Promy

03.09.2018
Czyta się kilka minut
Właściwie pierwszy raz zauważyłem je we wschodnich Węgrzech. Tam, gdzie Cisa porzuca Ukrainę i wpływa na Wielką Nizinę Węgierską.
K

Kraj jest płaski i miejscami bagienny. Rzeka wyrywa się z Karpat, zwalnia i rozlewa spokojnym zielonym biegiem.

Metalowe kadłuby z deskowanymi pokładami sunęły w poprzek nurtu. Fury z sianem, rowerzyści, krowy, czasem jeden, dwa samochody. Mężczyźni z obsługi kręcili korbą kabestanu, bloczek przesuwał się na stalowej linie rozciągniętej nad przeprawą i siła rzeki popychała prom ku drugiemu brzegowi. W roboczych ubraniach pachnieli tytoniem i smarem. Pomyślałem wtedy, że to piękna praca. W zupełnej ciszy, przerywanej tylko metalicznym terkotem zapadki na kole zębatym. Zielone, prawie nieruchome lustro i ciemne odbicia topól po tej i po tamtej stronie. Siła wód od tysiącleci wydobywających się z wnętrza ziemi pcha stateczek, który nic dla niej nie znaczy. Ale przenosi ludzi, zwierzęta i rzeczy. Łaskawie, od niechcenia, mimowolnie. Jak źdźbła traw. Płaciło się grosze i dostawało...

4122

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie sposób nie pomyśleć tu o "Angelus Novus" Waltera Benjamina (i Paula Klee). I o tym, że jeżeli wichrowi wiejącemu od strony raju rady nie daje anioł, to my tym bardziej, choć ... zdaje się, że w przeciwieństwie do aniołów mamy jakiś wybór ... W każdym razie na prom najchętniej zaokrętowałbym się pewnie "Junakiem". Dobrze docenić tę konstrukcję, tym bardziej że niewiele jest na świecie silników motocyklowych, które nie brzmią jak uboczny efekt problemów gastrycznych. Choć rozsądek nakazywałby wybranie Africa Twin Hondy czy Tenere Yamahy. A śmignięcie na nich do Australii i z powrotem w ramach przedłużonego urlopu przestaje być powoli wyczynem. Tyle że ze swoją pojemnością powyżej tysiąca centymetrów sześciennych z modelu na model coraz bardziej przypominają coś, co odłączyło się od statku - matki i na czym penetruje się obce światy. I odpowiednio nie na miejscu można się na nich poczuć czy to na Podlasiu czy w Adelajdzie. A drugiej strony prom kosmiczny to nomen est omen właśnie prom. I tak prawdopodobnie pozostaje uważać, aby to czym się poruszamy nie stawiało barier między nami a innymi/światem ...

https://www.youtube.com/watch?v=PgNhhhCtO78

...

https://www.youtube.com/watch?v=1iUBBG1RaRk

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]