Proces, który miał być symbolem

Zaskakujący wyrok zapadł na Słowacji w sprawie zabójstwa Jána Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kušnírovej: domniemany zleceniodawca został uniewinniony.
Czyta się kilka minut

Śmierć Kuciaka, dziennikarza śledczego, od początku wiązano z jego pracą. Podejrzewano włoską mafię, potem okazało się, że dziennikarz naraził się przedsiębiorcy Marianowi ­Kočnerowi. To on za pośrednictwem ­Aleny Zsuzsovej miał zlecić zabójstwo. Jednego z wykonawców skazano już w kwietniu (przyznał się do winy), drugiego – teraz. Jednak sąd uznał, że do skazania Kočnera i ­Zsuzsovej nie ma dość dowodów.

Po licznych przeciekach, które media publikowały podczas procesu, można było wnioskować, że wina Kočnera jest bezsporna, i mało kto wierzył, że biznesmen nie zostanie skazany. Dlatego wielu Słowaków ma dziś poczucie, że państwo znów ich zawiodło. Śmierć dziennikarza i jego narzeczonej w 2018 r. wywołała w kraju wstrząs, po którym oczekiwano przemiany państwa. Sprawiedliwość dla Jána i Martiny miała być jej symbolem. Teraz dominuje poczucie, że sprawiedliwości nie stało się zadość. Trwa też dyskusja, gdzie popełniono błędy. Sprawa trafi do sądu wyższej instancji. ©℗


Czytaj więcej o procesie oskarżonych o zlecenie i zabójstwo dziennikarza Jána Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kušnírovej

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2020