Reklama

Proces

Proces

20.11.2016
Czyta się kilka minut
Józef K., 30-letni pierwszy prokurent wielkiego banku, dowiaduje się o drobnej pomyłce sądowej – zostaje aresztowany za czyn, którego nie popełnił.
P

Pewny siebie i obeznany z procedurami, decyduje się szybko i sprawnie wyjaśnić to drobne formalne nieporozumienie.
Na pierwszym spotkaniu z sędzią śledczym okazuje się, że ten uważa K. za malarza pokojowego, a całe jego akta sprawy to zatłuszczony zeszyt, który zniesmaczony K. – ku uciesze urzędników – triumfalnie podnosi dwoma palcami do góry. Cóż jednak z chwilowego triumfu, gdy żadna metoda nie działa?
K. postanawia więc wejść w sam środek sprawy, prowadząc dziesiątki rozmów z ludźmi mogącymi wpłynąć na proces w jedyny skuteczny sposób – poprzez zakulisowe wpływy, znajomości z sędziami i – oczywiście – romans. Szamotanie się tylko pogarsza sytuację. Gdy po K. przychodzą jego egzekutorzy, ten w końcu pojmuje. Pozwala im się prowadzić łagodnie, po raz pierwszy nie szamocząc się z ludźmi, którzy rozumieją z tego równie niewiele, co on sam. „Ruszył w drogę i z radości, jaką tym sprawił panom, także i na niego samego coś spłynęło”.

Franz Kafka, „Proces”, przeł. J. Ekier. Wiele wydań

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]