Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Proboszczowie Franciszka

Proboszczowie Franciszka

08.01.2018
Czyta się kilka minut
Pracują w różnych parafiach. Są duszpasterzami wielu wspólnot. Biskupom dali się poznać jako ci, którym się chce. Parafianie piszą o nich na forach: fajni księża.
TONY GENTILE / REUTERS / FORUM
F

Fajność – to jednak nie wszystko.

Papież Franciszek – mówią – wskazał model kapłaństwa, który wcale nie jest łatwy. Pokazał, że ksiądz nie tylko tworzy wspólnotę, ale też w niej uczestniczy.

Ks. Jacek Socha: parafia serca

Na gdyńskiej Chyloni pracuje ciężki sprzęt. Robotnicy odnawiają ulice, przejazd zamknięty, trzeba dookoła. Dziś akurat pracują w okolicach kościoła św. Mikołaja, więc na plebanię idziemy w huku koparek.

Ks. Jacek Socha, doktor teologii, drobny, ciągle uśmiechnięty 48-latek, jest proboszczem od ośmiu lat. Pracy ma dużo, bo w parafii wspólnot jest ponad dwadzieścia, a zbliżają się święta i wigilia dla bezdomnych.

Ksiądz pamięta pierwszą taką wigilię. Razem z parafianami i członkami wspólnot przygotowali się na przybycie 50 osób. Przyszło może 20. Życzenia były różne, bo i przeróżne są losy. Na wigilię przychodzą nie tylko ci,...

14067

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Takich informacji nam potrzeba a wtedy nie bedzie biadolenia na KLER. Dziekuje z samego rana z optymizmem ruszam do roboty.

potrzebny jest taki kler - a z tym jest właśnie problem

„Pasterz musi pachnieć swoim stadem” - coś pięknego. Czytam sobie ten tekst, ni stąd ni zowąd myśl mnie nachodzi szalona - gdzieś już ten styl i formę spotkałem. Jasne, będąc młodzieniaszkiem, kupiłem dla draki z kolegą „Czerwoną Gwiazdę”za bajońską sumę 20 groszy taką gazetę z czasów ZSRR, dedykowaną polskiemu czytelnikowi, a propagującą niezmierzone pasmo sukcesów i bohaterów Kraju Rad. „Dziennik Bałtycki” stał wtedy po 1,50 zł, tak jakoś wyszło, że założyłem się z kolegą o piwo, że w kiosku przy którym staliśmy, kupie gazetę za mniej jak 50 groszy. Nie skończyło się na jednym wygranym piwie, bo lektura kupionej gazety była tak urocza, zaś opisywane tam historie tak przesycone heroizmem, że nieco przesadziliśmy i przepłaciliśmy bólem głowy imprezę nazajutrz. Niewątpliwie są fajni proboszczowie, wikariuszowie, nawet fajny biskup się trafi. W mojej parafii, stosunkowo młodej, bo liczącej sobie jakiś 25 lat, zanim pobudowano kościół, wyrosła ogromna plebania. Spokojnie można by tam urządzić przedszkole na 50 dzieci i tak z pięć 100 metrowych apartamentów. Może przesadziłem nie 100 a 50 metrowych. Tymczasem budynek zamieszkuje proboszcz i ksiądz rezydent, emerytowany już proboszcz, który to wszystko budował. Jednak gdy się spalił dom pewnej ubogiej rodziny, ochotnicy strażacy zaadaptowali im na mieszkanie swoją starą malutką remizę, w której ta rodzina mieszka do dzisiaj. Był oczywiście pomysł lokowania ich w plebani, ale szybko się okazało, że to bardzo zły pomysł. Nie żeby nie było u nas kółek różańcowych, czy innych bardzo szlachetnych organizacji, wszystko jest w jak najlepszym porządku. A tak na marginesie, Chylonia to nie żadne slamsy, to dzielnica bardzo bogatego i dobrze zarządzanego miasta Gdynia. Tam nie ma problemu z pracą, choć menele są wszędzie, dobrze wiedzieć, że i tam heroizm ma się dobrze. W okolicy jest więcej księży pokroju Sochy, którzy nie zorientowali się w swym heroizmie, robią co do nich po prostu należy. Ale nawet ci najwspanialsi nie pachą mi stadem, choć nie powiem, niektórzy się starają.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]