Premier rządu emigracyjnego w Bronowicach

Były prezydent USA George W. Bush ma w oratorskim dorobku wiele oryginalnych myśli – na uwagę zasługuje zwłaszcza obserwacja, iż „wszyscy zgadzamy się, że przeszłość minęła”.
Czyta się kilka minut

Wice – do niedawna – premier Morawiecki już jako szef rządu ma punkt odniesienia zgoła odmienny: bagaż problemów, jakie zostawia poprzedniczka, przytłacza skalą, a w ich rozwiązaniu nie pomoże etykietka technokraty.

Były prezes sporego banku lepiej od byłej burmistrz Brzeszcz musi zdawać sobie sprawę z pokutującej w PiS mrzonki, że sporym krajem da się rządzić jak chatą z kraja. „Nasza wieś” nie zrobi się spokojna od tego, że pogonimy z niej Niemców i Brukselę, a opozycję nazwiemy totalną. Nie spadnie przez to ryzyko zapaści systemu emerytalnego, które wywróżyła właśnie OECD. Nie rozwiążą się problemy rynku pracy i gospodarki, która tkwi w folwarczności i tylko śni mokry sen o innowacjach. Od samej zmiany premiera na kogoś, kto po angielsku umie nie tylko czytać z kartki, nie poprawią się też polskie relacje z UE, a USA nie przestaną bawić się w pasera, oferując nam system Patriot.

Morawiecki to wie, bo część tych wyzwań wypunktował dwa lata temu w swoim planie. Sęk w tym, że plan wciąż istnieje tylko na papierze, bo wdrożyć go nie pozwala Jarosław Kaczyński, który dwa lata temu wygrał wybory, powtarzając Polakom ich ulubiony werset z „Wesela” o „wsi spokojnej”. Jeśli okaże się, że zmieniając premiera, prezes nie zmienił też zdania, arsenał twardych i miękkich kompetencji Mateusza Morawieckiego będzie Polsce równie przydatny, co kolekcja broszek poprzedniczki. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2017