Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zadyszka premiera

Zadyszka premiera

30.03.2018
Czyta się kilka minut
Próbuje złapać oddech i załatwić to, do czego został wynajęty: złagodzić politykę i dogadać się z Brukselą. Na przeszkodzie stoi Zbigniew Ziobro – przynajmniej tak sądzi Mateusz Morawiecki.
Premier Mateusz Morawiecki z Angelą Merkel podczas jej wizyty wWarszawie, 19 marca 2018 r. ANDRZEJ IWANCZUK / REPORTER
K

Kluczowa była ekspresowa wizyta Angeli Merkel. Kanclerz tuż po zakończeniu wielomiesięcznych negocjacji w sprawie utworzenia swego czwartego rządu najpierw pojechała z wizytą do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, a potem szybko zjawiła się w Warszawie. Przywiozła wspólne niemiecko-francuskie przesłanie dla premiera Morawieckiego i całego PiS-u: beztrosko pędzicie na ścianę.

Przedstawiła mu następujący scenariusz. Jeśli PiS nie ustąpi w sporze z Komisją Europejską dotyczącym praworządności, to już w kwietniu szefowie państw członkowskich sięgną po art 7.1 unijnych traktatów i przegłosują uznanie Polski za kraj, w którym jest wyraźne ryzyko zagrożenia demokracji. To słabsza wersja unijnego napiętnowania. Najmocniejsza broń to sankcje z art 7.2, które mogą doprowadzić do zawieszenia głosu w unijnych instytucjach.

O sankcjach jednak od dawna nie ma mowy, bo do ich...

14529

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Po długim pobycie w szpitalu czytam Tygodnik Powszechny. To sama radość ! Bitwa Morawieckiego z Ziobrą ... Obu Panom życzę powodzenia na ich miarę, a najbardziej życzę Powodzenia Polsce, choć to jeszcze nie koniec trudnej drogi ...

europejskiej wspólnocie. Polska Mysia Wieża-ta z Kruszwicy, jest artefaktem legendy "O Popielu, co go myszy zjadły". To legenda o początkach polskiej państwowości, spisana przez biskupa Wincentego Kadłubka w pocz. XIII w.-w czasie, gdy Polska jako zdecentralizowane państwo feudalne, wkraczała w europejską Christianitas i okres cywilizacyjnego progresu. Istotę przekazu legendy o królu Popielu, jest motto wyrażone w słowach: "nie jest godzien władzy ten, kto tej władzy nadużywa", co dla ówczesnych Słowian pod władzą Piastów, miało rewolucyjny przekaz: posłuszeństwo władzy jest względne, a i władza człowieka nad człowiekiem jest tylko środkiem, a nie celem samym w sobie. To przekaz idący z Zachodu-właśnie z Niemiec, a konkretnie z cesarskiego tronu, który autorytarne i dość brutalne rządy Piastów, poddał skorygowaniu o zasady chrześcijańskiego feudalizmu-władza świecka jest z Bożej łaski i ku chwale Boga. I to skorygowanie przyniósł cesarz Barbarossa, który choć wobec opornych Piastów użył siły (hołd w Krzyszkowie), to wobec swych poddanych był "jak sokolnik układający ptaka"-odwoływał się bardziej do perswazyjnej siły argumentu, a nie argumentu siły. Tymczasem rządy Piastów na ziemiach, pomimo wcześniejszego tzw. chrztu Polski, wciąż oparte były na autorytecie przemocy stosowanej bez wiekszych skrupułów przez władcę-to właśnie Piastowie("dzielni","śmiali" "krzywogębi" Bolesławowie) w legendzie o Popielu, stanowili archetyp autorytarnej władzy bezwzględnego księcia. Po Popielu objął władzę Piast, gdy ten uznał wyższą władzę nad sobą-głos ludu, ale w istocie-głos Boga. Legenda o wieży, w której myszy zjadają złego władcę, pochodzi z Niemiec-w pallatynackim Bingen, gdzie żyła św. Hildegarda, na małej wysepce na Renie, jest Mysia Wieża, w której, wg. legendy, myszy zjadły chciwego biskupa, łupiącego niemiłosiernie swych poddanych. Być może,że autorką tej legendy jest właśnie św. Hildegarda, która wszelką władzę na ziemi-tak świeckich, jak duchownych-postrzegała jako służbę na rzecz harmonicznego współistnienia wszystkich stworzeń Boga. Była dość niezależna-nie tylko duchem, ale także jako "podległa kobieta" w ówczesnym polityczno-społecznym układzie, dzięki zakonnemu habitowi, dysponowała optymalną jak ówczesne warunki, autonomią. Św.Hildegarda z Bingen była wielką inspiracją duchową-także dla następnych pokoleń-pewnie i dla cesarza Barbarossy i dla krakowskiego biskupa Wincentego także...I oto wydaje się, że historia zatoczyła ogromne koło i znowu cesarz Barbarossa winien interweniować w autorytarnie rządzonym państwie Piastów, którego lud wciąż tkwi w mrokach pogaństwa...Jednak same Niemcy przeżywają ogromny kryzys duchowy, zmagając się z dziedzictwem tzw. kulturowego marksizmu(subiektywizmu negującego uniwersalny logos). Europa już wiele wycierpiała ze strony Niemiec, podążających za zwodniczymi ideami dyktowanymi egotyczną "wolą mocy". Kulturowy marksizm jest problemem do przezwyciężenia w całej Europie, ale bez udziału Niemiec, nie jest możliwe moralne i intelektualne odrodzenie wspólnej Europy. Jest dobrym znakiem, że Angela Merkel ponownie została kancelerzem tego kraju, bo pomimo wszystkich jej błędów i wad, jest ona najbliżej polityki w duchu cesarza Barbarossy-owego "sokolnika układającego ptaki". Nawet PiS-owskie "jastrzębie" bedzie ona w stanie ułożyć, o ile wesprze ją w tym Kościół-oczyszczony z materialnej chciwości i żądzy władzy. W Bingen myszy zjadły chciwego biskupa; w Kruszwicy zaś-bezwzględnego ksiecia: Myszy wszystkich krajów-łączcie się!

W oczekiwaniu na kolejne umorzenie sprawy zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]