Pragmatyzm walczy z ewangelicznymi ideałami. Co zwycięży?

Wiele razy stajemy przed tą pokusą: skoro ideał okazał się „za trudny”, dostosujmy się do „normalności” panującej w świecie.
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Dzięki liturgii dane nam jest w ostatnich tygodniach uczestniczyć w historii Izraela, opisanej w 1. i 2. Księdze Samuela. Dobrze jest sobie przypomnieć, że to także nasza historia. Uczestniczymy w niej, gdy – poddając się w liturgii Duchowi Świętemu „Dokonawcy” – odnosimy ją do naszego tu i teraz. Ósmy rozdział 1. Księgi Samuela pokazuje nam starszyznę izraelską przychodzącą do Samuela z żądaniem: „Ustanów nam króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych narodów (…) Król będzie nad nami, abyśmy byli jak wszystkie narody, aby nas sądził nasz król, aby nam przewodził i prowadził nasze wojny” (1 Sm 8, 4-20).

Pokusa, przed którą wiele razy stajemy

Oto Samuel się zestarzał i przekazał misję sędziego w Izraelu swoim dwóm synom. Ci jednak szybko okazali się nie na miarę swojego ojca, dopuszczając się wielu niegodziwości i nadużyć. Ustanowiony przez Boga porządek przestał „działać” – tak mają prawo myśleć starsi żydowscy: to niewątpliwie piękna idea mieć samego Boga za Króla – oprócz Niego zaś jeszcze sędziego, który jedynie z mandatu Boga, wsparty, ale też i ograniczony Jego autorytetem, wydaje polecenia…

Cóż, kiedy najwyraźniej ten model nie działa? Może okazał się zbyt wymagający? Zbyt idealistyczny? Skoro tak, to trzeba sięgnąć po to, co „sprawdzone” u sąsiadów i co tak po prostu, „po ludzku” działa. Nie widzą problemu w tym, że rezygnują z tego, co właśnie czyniło ich innymi („Nie tak będzie między wami” – zob. Mk 10, 43). Mieli być inni – nie by się wywyższać, ale by pokazywać kierunek i ideał. Jak pisał Miłosz: „ponad to, jak jest, wskazywać, jak być powinno”.

Wiele razy stajemy przed tą pokusą: skoro ideał okazał się „za trudny” (w sensie: ktoś mu się sprzeniewierzył), trzeba zrezygnować z ideału i dostosować się do „normalności” panującej w świecie. Rady ewangeliczne (ubóstwo, posłuszeństwo i czystość) – ktoś jeszcze jest przekonany do ich sensu? Czy nie będzie lepiej po prostu przestać o nich mówić? Pokój i rezygnacja z przemocy? Podczas gdy cały świat zbroi się po zęby? Miłosierdzie? Gościnność wobec migrantów? Jest tyle chrześcijańskich wartości i postaw, które się wymykają myśleniu i działaniu w kategoriach skuteczności i oczywistości według praw rynku i realnej polityki. Nie rezygnujmy z nich tylko dlatego, że świat nas uzna za „cudaków” lub hipokrytów.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 05/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Daj nam króla!