Praca zamiast zasiłku

Gdyby "szczyt społeczny" z ubiegłego tygodnia oceniać na podstawie bieżących informacji w mediach, można by sądzić, że związkowców i pracodawców interesuje wyłącznie kwestia zastąpienia złotego przez euro. Na szczęście mówiono na nim także o rosnącym bezrobociu. Jedną z recept na ograniczenie jego wzrostu ma być rządowe wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw, wstrzymujących się od redukcji zatrudnienia. Zabiegali o to - co naturalne - związkowcy, ale także i przedsiębiorcy. To nowość, bo dotychczas domagali się oni głównie ułatwień w zwalnianiu pracowników.
Czyta się kilka minut

Ta zmiana podejścia to przejaw rachunku ekonomicznego. Jeśli przedsiębiorstwo w kryzysie pozbędzie się fachowców, może mieć później trudności z szybkim wykorzystaniem poprawy koniunktury. Firmy biorą również pod uwagę, że wzrost bezrobocia oznacza zmniejszenie popytu wewnętrznego, a to może opóźnić odbicie się gospodarki od dna. Zdają sobie z tego sprawę Niemcy, którzy w pakiecie ratunkowym dla gospodarki poczesne miejsce przyznali państwowym dopłatom do utrzymania zatrudnienia.

Jak takie dopłaty sprawdzą się w Polsce - dopiero się okaże. Objęłyby one zresztą tylko część firm, zatem bezrobocie i tak będzie rosło; według prognoz do końca roku może się zwiększyć nawet o kilkaset tysięcy osób. Tym istotniejsze jest więc, by pracodawcy, związkowcy i rząd jak najszybciej dogadali się co do tego, jak wspierać firmy, które starają się utrzymać zatrudnienie, oraz jak skutecznie pomagać bezrobotnym. Zwłaszcza że wszystkie takie programy sporo kosztują, a pieniędzy państwu brakuje.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”