Późne wyznanie Güntera Grassa

Niemiecki świat intelektualny w szoku: Günter Grass, dla wielu sumienie narodu, nasz najsłynniejszy pisarz, noblista, który jak nikt inny przekuwał doświadczenie III Rzeszy w dzieła literackie - był członkiem Waffen-SS. Jesienią ukażą się jego wspomnienia pod tytułem "Beim Häuten der Zwiebel" (Obierając cebulę), w których opowiada o dzieciństwie w Gdańsku, służbie wojskowej i pierwszych próbach literackich w powojennych Niemczech. Niejako wyprzedzając książkę, Grass przedstawił swą "spowiedź generalną" w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Frankfurter Allgemeinen Zeitung". Jego późne wyznanie zaskoczyło także dziennikarzy. Na pytanie, dlaczego dopiero teraz, Grass odpowiada: "Musiałem to z siebie w końcu wyrzucić".
Czyta się kilka minut

Dotąd w biogramach urodzonego w 1927 r. pisarza - którego wydana w 1959 r. powieść "Blaszany bębenek" to jeden z kluczowych tekstów dla zrozumienia tego, co Niemcy nazywają Vergangenheitsbewältigung ["przezwyciężanie przeszłości" - red.] - można było przeczytać, że pod koniec wojny został, jak wszyscy z jego pokolenia, tzw. Flakhelferem, członkiem obrony przeciwlotniczej, i że potem powołano go do Wehrmachtu. Korekta, której teraz dokonał, jest zasadnicza: nie był zwykłym żołnierzem Wehrmachtu, ale członkiem elitarnej formacji nazistowskiej Waffen-SS, czyli oddziałów wojskowych SS. Dokładnie: 10. Dywizji Pancernej SS.

Grass miał wtedy 17 lat. Jak wielu nastolatków wierzył w Endsieg, ostateczne zwycięstwo. Dla większości z nich przebudzenie nastąpiło dopiero po ostatecznej klęsce, gdy stało się jasne, jakich zbrodni dokonali Niemcy. Większości z tych młodych ludzi, także Grassowi, nie czyniono - i nie czyni się dziś - zarzutu z tego powodu, że dali się omamić. Problem leży gdzie indziej. Pytanie brzmi właśnie: dlaczego powiedział o tym dopiero teraz? Dlaczego nie zastosował do siebie tych kryteriów, jakie w swych dziełach stosował do rodaków? Skutek: wiarygodność traci dziś to, co Grass mówił, jego rola jako autorytetu - zwłaszcza dla lewicy, a dla nie-lewicy jako intelektualisty "wagi superciężkiej", który swe poglądy wywodził z niemieckich doświadczeń lat 1933-45.

Dziękując w 1999 r. za Nagrodę Nobla, Grass mówił: "Za każdym razem, gdy w Niemczech ktoś ogłaszał koniec okresu powojennego, historia i tak nas dościga". Prorocze zdanie.

Przeł. WP

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2006