Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rosyjski przyczółek

Rosyjski przyczółek

18.07.2016
Czyta się kilka minut
Władimir Putin nie ustaje w swej „walce o Berlin”: w stolicy Niemiec powstała właśnie instytucja, która będzie szerzyć propagandę Kremla. Legalnie i za rosyjskie pieniądze.
Władimir Jakunin i polityk SPD Matthias Platzeck na inauguracji rosyjskiego think tanku. Berlin, 1 lipca. Fot. Michael Kappeler / DPA / PAP
W

W porównaniu z ciągłym „potrząsaniem szablami” przez Rosję, niedawne manewry NATO w Polsce i krajach bałtyckich były co najwyżej „potrząsaniem scyzorykiem” – w taki sposób, ze sporą dozą sarkazmu, ceniony niemiecki dziennikarz Josef Joffe skrytykował ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej.
Inkryminowana wypowiedź, jakiej Frank-Walter Steinmeier udzielił jednemu z dzienników – zarzucając Sojuszowi, że niepotrzebnie „postrząsa szabelką i wydaje wojenne okrzyki” wobec Rosji – odbiła się echem nie tylko w Niemczech. Joffe przywrócił więc proporcje: jeśli ktoś nieustannie grozi dziś komuś bronią, to tym kimś nie jest Zachód. I jeśli ktoś trenuje działania ofensywne, również nie jest to NATO: na manewrach w Polsce ćwiczono tylko działania obronne. To Kreml „trenuje” – w realu (na Ukrainie) i na poligonach atak, którego celem są kraje Europy.
Dziecko Jakunina...

5447

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Głowa mała...Realizuje się langsam, langsam najczarniejszy dla Polski scenariusz: skumanie się Rosji i Niemiec. Ciekawe, jakie ruchy w tej sytuacji zacznie wykonywać polskie MSZ pod wodzą tłuściocha i miesozercy, pana Waszczykowskiego.

Co tam MSZ. Sejm już zdołał "zniechęcić" do nas Ukrainę w tym tygodniu. Pewno pękła niejedna flacha szampańskiego na Kremlu z tej okazji. Właściwie to nie wiadomo czy my jescze w Europie jesteśmy, czy już w Mędzymorzu? Żadne jawne, czy mniej jawne przyczółki Kremla nie są nam potrzebne. Sami sobie wyznaczamy nasze miejsce w kącie. Działania naszego MSZ i Pierwszego Prezesa w skali europejskiej to popiskiwania myszy z wyznaczonego nam kąta. I tak będzie dopóty będzie płynąć kasa z UE. Przestanie płynąć, zaczniemy się sami wygryzać. Polecam wywiad z Ojcem Józefem Puciłowskim w dzisiejszym Magazynie GW. Doskonale oddaje naszą sytuację. A i tytuł wiele mówiący "Niech Papież zobaczy naszą głupotę". Chociaż tak prawdę mówiąc co z tego że zobaczy?

Tez mi się zdaje, ze ani zobaczy, ani zrozumie. To porządny człowiek, ale mało wysublimowany intelektualnie. I kompletnie nie przejmie się tym, co martwi ojca Pucilowskiego:))) Będzie się natomiast cieszyl, ze tyle luda przyjechało się z nim spotkać, a ta Polska taka katolicka...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]