Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Powieszone na czyimś pragnieniu

Powieszone na czyimś pragnieniu

18.03.2014
Czyta się kilka minut
Dorta Jagić urodziła się w 1974 r. w Sinj w Chorwacji, jest poetką i prozaiczką, interesuje się filozofią, religią i eksperymentalnym teatrem.
Dorta Jagić (Chorwacja)

„Kanapa na rynku” to jej piąty zbiór poetycki. Składają się na niego obrazy kobiecej samotności. Jagić oprowadza nas po staropanieńskich, hotelowych lub dziecinnych pokojach, opowiada o beznadziei życia starych kobiet, doświadczeniach szpitalnych, dramatycznie odczuwanym ciele. Zbiera głosy wykluczonych, tych, którzy „żyją na dole, poniżej pasa ludzi”, jak pisze o dzieciach w tekście „opus Emily, wiersz 288”. Najbardziej interesuje ją jednak specyficzna relacja kobiet z miejscem, w którym żyją. Bohaterki Jagić często marzą o innym życiu, ale nie potrafią wyzwolić się z symbolicznej opresji, w jakiej tkwią. W wierszu „Pokój globtroterski” kobiecy podmiot zastanawia się, dlaczego wszystkie drogi prowadzą ją zawsze do jednego miejsca, do ojca, do zamknięcia. I choć czuje się „powieszona na czyimś pragnieniu”, nie potrafi wydobyć się z egzystencjalnej pułapki. To poczucie uwięzienia (w ciele, w życiu, w pokoju) nie opuszcza także innych bohaterek wierszy tego zbioru.
Fraza Jagić, przełożona przez Małgorzatę Wierzbicką, swobodnie narracyjna, emocjonalna, teatralnie „podrasowana” dobrze oddaje dramaturgię przedstawianych w zbiorze wydarzeń. Dosyć rozlewny, wiersz Jagić jest także gęsty od metaforycznych zdań. W efekcie świat pokazywany w zbiorze „Kanapa na rynku” sytuuje się na granicy realności i fantazji: wieloznaczności, półcienie i surrealna poetyka współtworzą obrazy samotnego życia, które wyłaniają się z tego zbioru.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]