Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pomniki smoleńskie: a gdzie cokół?

Pomniki smoleńskie: a gdzie cokół?

23.10.2017
Czyta się kilka minut
Rozstrzygnięto konkursy na pomniki smoleńskie.
TOMASZ PACZOS / FOTONOVA
B

Bardziej kontrowersyjny okazał się ten upamiętniający Lecha Kaczyńskiego. Przyznano tylko wyróżnienie dla Stanisława Szwechowicza i Jana Raniszewskiego, których projekt składa się z kilku kawałków muru, ustawionych jeden za drugim, z wolną przestrzenią o konturze człowieka pośrodku. Przed nimi stoi postać Kaczyńskiego, który wygląda, jakby właśnie przez te mury przeszedł.

Do budowy jednak daleka droga. Formalnie rozstrzygnięcie niczego nie zmienia. Zgodę na budowę muszą wydać radni Warszawy. Jury ma też zastrzeżenia: Jacek Sasin, który w PiS odpowiada za całość przedsięwzięcia, dał do zrozumienia, że pomnik nie jest wystarczająco monumentalny. „Wyobrażam go sobie w bardziej klasycznej formie, na cokole” – powiedział. W wyróżnionym projekcie pomnik znajduje się na poziomie ulicy; inne w tym rejonie stoją właśnie na cokołach. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1983 r. Dziennikarz Onetu od 2007 roku. Od 2013 roku pracuje jako wydawca strony głównej portalu. Oprócz tego regularnie opisuje polską architekturę i przestrzeń publiczną – na...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zgroza....Poziom tej "twórczości", ten straszliwy prymitywizm estetyczny dorównuje prymitywizmowi intelektualnemu i kulturalnemu PiS-owskiej ekipy. Nie wiem, czy normalni ludzie pozwola na postawienie tych szkaradzieństw w przestrzeni miejskiej, osobiście najwieksza satysfakcje sprawi mi fakt odesłania ich w odpowiednim czasie do Kozłówki, czyli do Muzeum Sztuki Socrealistycznej. Wówczas zapewne muzeum zmieni nazwe na Muzeum Sztuki Rezymów Autorytarnych

Na podstawie fotografii można założyć, iż będą to dzieła skutecznie konkurujące w swej brzydocie z wszelkiego rodzaju pomnikami "naszego" papieża.

Twórczość rzeźbiarska na temat osoby Jana Pawla II była mimo wszystko róznorodna, jako ze nie istniały odgórne wytyczne regulujące "parametry" i kierunek artystyczny dzieł. Co owocowało rzeczywiście lawiną straszliwej tandety, ale też i kilkoma ładnymi egzemplarzami. Bardzo dobre są figury Jana Pawła przed kosciolem WW. Świetych w Warszawie, czy przed wejściem do Galerii Porczyńskich. Najpiekniejszy pomnik Jana Pawła, jaki znam, stoi przed katedrą San Isidro w Madrycie. Najwyraźniej twórczość na temat Lecha Kaczyńskiego jest regulowana odgórnie na podobieństwo czasów stalinowskich, gdyż nie ma tu miejsca na jakies ujęcia symboliczne na miarę dzieł np. Zemły, czy Renesa. Projekt, który w razie realizacji zajmie pół ulicy, czyli ten z kolejnymi kregami piekielnymi przekraczanymi przez Lecha K., wygląda jak parodia symbolizmu za dyche.

Nie była wystarczająco brzydka? Btw, dzieła marne, ale naprawdę fatalna jest ta fotografia. Tomasz Paczos nie umie profesjonalnie sfotografować ani rzeźby, ani architektury (zwykłego wnętrza). Jeśli wziął za to pieniądze, to jest bezczelny.

czytamy o projekcie, którego nie widzimy, więc wierzymy zdawkowemu opisowi Autora. Ale mamy zdjęcie innego projektu. Można podejrzewać, że albo organizator konkursu nie zezwolił na fotografowanie modelu, albo TP obniża loty :)

Ten właściwy projekt też nie zachwyca koncepcją ani wykonaniem, chociaż jest lepszy od tu pokazanych. Rzeźba figuralna wymaga specjalnego kunsztu, a artyści o talencie Canovy, Thorvaldsena czy Dunikowskiego nie rodzą się na (nomen omen) kamieniu. Ale niezależnie od jakości artystycznej, w obecnej sytuacji ogłosiłbym przynajmniej dziesięcioletnie moratorium na budowę nowych pomników. Ku czyjejkolwiek czci.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]