Reklama

Polskie kino opuszcza rezerwat

Polskie kino opuszcza rezerwat

15.05.2012
Czyta się kilka minut
Triumfowało „W ciemności”. Festiwal byłby jednak o wiele ciekawszy, gdyby producenci tego filmu nie zgłosili go do konkursu, by dać szansę innym, „mniejszym” tytułom. Kto wie, jak wtedy zachowaliby się arbitrzy?
Marcin Dorociński i Maciej Stuhr w filmie "Obława fot. Jacek Drygała / Kino Świat
K

Kciuk w górę czy kciuk w dół? Kino polskie pręży muskuły czy znowu w dołku? – w tym roku po festiwalu w Gdyni trudno byłoby o tak lakoniczne recenzje. Rytualnej euforii ani rytualnej apatii raczej nie było. Choć impreza nabiera coraz bardziej kosmopolitycznego oddechu (międzynarodowe jury, warsztaty z uznanymi twórcami światowego kina, dodatkowe sekcje z zagranicznymi filmami), to i tak najżywsze emocje wywołuje konkurs główny. On jest wizytówką festiwalu, podsumowuje miniony rok i prowokuje pytania o przyszłość rodzimej kinematografii. A tegoroczny konkurs wystawia jej ocenę raczej przeciętną. Kilka oczekiwanych filmów nie dotarło, nieukończonych bądź niezgłoszonych z powodu niewygodnego terminu czy restrykcyjnej „polityki zagranicznej” (pokaz w Gdyni zamykałby im możliwość startowania w konkursach dużych światowych festiwali, które coraz częściej stawiają wymóg absolutnej...

14265

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]