15 lipca trzy wielkie spadochrony rozpostarte nad Pacyfikiem ogłosiły bezpieczny powrót do domu drugiego Polaka na orbicie. Dla Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego pracowity rok dopiero się jednak zaczynał: w ciągu dwóch miesięcy odbył 17 spotkań, w których wzięło udział 13 tys. uczniów i studentów.
Jak misje kosmiczne wpływają na wybory edukacyjne
Mnóstwo pytań dotyczyło ciekawostek – np. jak się płacze w kosmosie (bardzo niewygodnie, bo łzy pozostają na gałce ocznej i uniemożliwiają widzenie) – ale astronauta przede wszystkim opowiadał o 13 eksperymentach, jakie realizował.
Oczywiście był w tym element promocji polskiej agencji kosmicznej, ale doświadczenia z innych krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, pokazały, że takie kontakty i inspiracja ze strony astronautów przekładają się na wybory młodych ludzi, w tym te dotyczące kierunku studiów i przyszłej kariery.
A jeśli jest coś, czego brakuje dziś błyskawicznie rosnącej polskiej branży kosmicznej, to właśnie wystarczającej liczby dobrze wyszkolonych ludzi. Według danych POLSA działa u nas już ponad 500 podmiotów związanych z sektorem kosmicznym, zatrudniających ponad 15 tys. ludzi. Około 300 z firm i ośrodków współpracuje z Europejską Agencją Kosmiczną, a ponad 150 bierze udział w zaawansowanych projektach.
Polska branża kosmiczna przyspiesza. Od kontraktów ESA do ambicji księżycowych
W ostatnich latach wzrosła także składka Polski do ESA. W 2022 r. płaciliśmy 194 mln euro, a w 2025 r. już 731 mln euro, co czyni z naszego kraju ósmego największego donatora organizacji. To z kolei przełożyło się na dostęp do większych programów oraz możliwość udziału w międzynarodowych konsorcjach przy projektach o większej skali.
Polskie firmy realizują dziś kontrakty liczone w setkach milionów złotych, zwiększają zatrudnienie i raportują szybki wzrost liczby zamówień. To oznacza przejście z etapu projektów rozwojowych do normalnej działalności przemysłowej, z długoterminowymi umowami i realnym ryzykiem.
I rosnącymi ambicjami, które sięgają już Księżyca. Misja Máni zakłada umieszczenie na orbicie naszego satelity sondy, która stworzy mapę o niespotykanej dotąd rozdzielczości.
Czujniki pojazdu odtworzą powierzchnię Księżyca z rozdzielczością do 20 cm na piksel, uwzględniając na mapie nawet średniej wielkości kamienie. Pojazd zbudują Duńczycy, ale kluczowy pakiet sensorów stworzy polska firma. Czyli tam, gdzie jeszcze kilka lat temu polskie firmy były podwykonawcami podwykonawców odpowiedzialnymi za drobne elementy kosmicznych misji, teraz stają się ich kluczowymi współtwórcami.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















