Polska i Izrael: słonie w składzie porcelany

To historia o niezrozumieniu istoty rzeczy, które kolejny raz doprowadziło do dyplomatycznej katastrofy między Polską i Izraelem.
z Tel Awiwu
Czyta się kilka minut
Minister Spraw Zagranicznych Izraela Yair Lapid przemawia podczas konferencji prasowej w Casablance, 12 sierpnia 2021 r. / FOT. Chadi/Xinhua News/East News /
Minister Spraw Zagranicznych Izraela Yair Lapid przemawia podczas konferencji prasowej w Casablance, 12 sierpnia 2021 r. / FOT. Chadi/Xinhua News/East News /

Podpis prezydenta Dudy, który przypieczętował nowelę KPA bez dwóch poprawek Senatu (m.in. tej wyłączającej trwające już sprawy reprywatyzacyjne – jej uchwalenie pozwoliłoby zminimalizować awanturę), spotkał się z ostrą reakcją izraelskiego MSZ. Izrael wezwał na konsultacje chargé d’affaires ambasady w Warszawie, a polski ambasador usłyszał prośbę o przedłużenie swojego urlopu. Szef izraelskiego MSZ Jair Lapid nazwał nowelizację „niemoralnym, antysemickim prawem” i niektóre media izraelskie powtarzały za nim, że jej celem jest pozbawienie ofiar Holokaustu ich własności.

Polski rząd jest zdziwiony tą reakcją. Ponoć u źródeł tej awantury legł izraelski antypolonizm (którego w praktyce – choć mieszkam w Izraelu od sześciu lat – nie uświadczyłam). Warszawa domaga się zrozumienia dla własnej historii, lecz udaje, że nie rozumie, jak drażliwym tematem w Izraelu jest Holokaust i mienie jego ofiar. Właśnie to rozwścieczyło izraelski MSZ, który od miesięcy apelował do polskiego rządu o rozmowę. Oraz Izraelczyków, bo nowe prawo – choć tak ważne dla Polski – dokłada kolejną ranę do przeżyć starszych ludzi i ich rodzin, które chcą przed polskim sądem otrzymać potwierdzenie, że ich przodkowie byli polskimi obywatelami.

Reakcja Lapida – populistyczna i arogancka – pokazuje niestety coś jeszcze. Prodemokratyczny polityk, w przeciwieństwie do poprzedników z Likudu, szuka dziś sojuszników na Zachodzie. Skoro Polska w jego oczach przestała być jego częścią, nie widzi przeszkód, by pozwolić sobie na więcej.

Ten festiwal braku empatii tym razem może zaszkodzić biznesowi i relacjom kulturalnym czy edukacji. Nie mówiąc o wielu organizacjach na rzecz dialogu, działających w Polsce i Izraelu, które po każdej takiej awanturze kwestionują sens swojej pracy. Gdy zamykam ten tekst, premier Morawiecki mówi o „wzroście nienawiści do Polski i Polaków” w Izraelu, a Lapid wydaje oświadczenie, że „skończyły się dni, gdy Polacy krzywdzili Żydów bez żadnych konsekwencji”. Słowa o nienawiści, powtarzane w nieskończoność, wciąż jeszcze mogą stworzyć rzeczywistość.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2021