Polki i Polacy żyją znacznie krócej niż większość Europejczyków. Dlaczego?

W 2023 roku przeciętna długość życia mężczyzn wzrosła o 1,3 roku, zaś kobiet – 0,9 roku. Zanotowaliśmy, drugi rok z rzędu, potężne odbicie. Tylko czy na pewno są powody do świętowania?
Czyta się kilka minut
Fot. Shutterstock
Fot. Shutterstock

„W 2023 r. odnotowano kolejny wzrost trwania życia (do 74,7 roku dla mężczyzn i 82 lat dla kobiet). Jego wartość była zatem wyższa niż przed pandemią COVID-19, jak również najwyższą odnotowaną w historii Polski” – czytamy w najnowszym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego.

Odrobiliśmy straty odniesione w czasie pandemii (w latach 2020-2021 wskaźnik spadł odpowiednio o 2,3 oraz 2,1 roku). Średnia długość życia po dwóch latach covidowego tąpnięcia przewyższyła poziom zanotowany w 2019 roku – więc sukces jest. Jeśli za punkt wyjścia weźmiemy rok 1990, średnie trwanie życia było wyższe odpowiednio o 8,5 i 6,8 roku. Zmniejszyła się też, choć nieznacznie, różnica między danymi dla obu płci – nadal jednak jesteśmy w grupie krajów, w której płeć męska jest istotnym czynnikiem ryzyka wcześniejszego zgonu. W krajach Europy Zachodniej różnica nie jest tak duża.

W ogonie rankingu

Tyle łyżki miodu w beczce dziegciu. W 2022 roku odbicie było bardziej dynamiczne (1,7 mężczyźni, 1,4 kobiety). To nie są duże różnice, ale są i mogą świadczyć, że odbicie bazuje wyłącznie na ponownym uruchomieniu ścieżek medycyny naprawczej, w dużej części niedostępnych lub dostępnych z ogromnym opóźnieniem w latach 2020-2021. Raporty międzynarodowych instytucji opisujące systemy ochrony zdrowia poszczególnych państw w pierwszych latach pandemii wskazywały jednoznacznie, że polski system opieki zdrowotnej radził sobie gorzej niż większości krajów i po prostu się załamał. Raporty potwierdzają wspólne doświadczenia pacjentów i profesjonalistów medycznych, a miarą naszej klęski jest nie co innego, jak jedna z najwyższych w krajach europejskich śmiertelność w czasie pandemii i co za tym idzie, gwałtowność skurczenia się średniej oczekiwanej długości życia.

Eksperci nie mają wątpliwości, że do wejścia na ścieżkę trwałego wzrostu tego wskaźnika Polskę od krajów przodujących w tej statystyce dzieli prawdziwa przepaść. GUS przypomina, że na 34 kraje europejskie zajmujemy 28. miejsce pod względem wskaźnika dla mężczyzn i 24. miejsce w przypadku kobiet. Potrzebujemy czegoś znacznie więcej niż odblokowania dostępności do diagnostyki i leczenia (co się już wydarzyło). Konieczne są kompleksowe zmiany, obejmujące system ochrony zdrowia, który zajmuje się – o paradoksie – przede wszystkim leczeniem chorób, jak i zupełnie zapomniane zdrowie publiczne. Polacy muszą zacząć zdrowiej żyć, by żyć dłużej – i żyć dłużej w zdrowiu. Proste? Nic bardziej mylnego.

Zaniedbana profilaktyka

Profilaktyka pierwotna (aktywność fizyczna, właściwa dieta, czyste powietrze, minimalizowanie stosowania wszelkiego rodzaju używek, przede wszystkim tytoniu i alkoholu), badania profilaktyczne, szczepienia ochronne – to fundamenty, których nie mamy. Zgłaszalność na badania profilaktyczne jest znikoma, a poziom zaszczepienia przeciw grypie, który jest papierkiem lakmusowym dla całego segmentu szczepień osób dorosłych, jest niezauważalny dla instytucji europejskich (6 proc. całej populacji, niespełna 20 proc. wśród seniorów, podczas gdy WHO jako minimum dla grupy powyżej 65 lat wyznaczyło poziom 75 proc., a są kraje – np. Portugalia – w których zaszczepionych jest ponad 90 proc. starszej populacji). Szczepienia dzieci i młodzieży to osobny problem, tu też mamy narastające kłopoty, z którymi decydenci nie potrafią sobie poradzić; liczba odmów szczepień przekroczyła w ubiegłym roku 87 tys., mamy pierwszy od lat zgon dziecka z powodu krztuśca, liczne ogniska odry etc.

Warto pamiętać, że wzrost średniej oczekiwanej długości życia został zahamowany już kilka lat przed pandemią – w roku 2014 po raz pierwszy można było mówić wręcz o stagnacji lub nawet minimalnym spadku. Mamy problem znacznie większy niż pandemiczne tąpnięcie. I tym samym – większe wyzwania. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”