Podziękujmy członkom komisji wyborczych

Decyzja o podjęciu tej pracy nie była łatwa. Poczucie bezpieczeństwa członków komisji z pewnością by się zwiększyło, gdyby dać im dostęp do bezpłatnych testów.
Czyta się kilka minut
Pierwsza tura wyborów prezydenckich w reżimie sanitarnym, Reda, 28 czerwca 2020. Fot. Marcin Bruniecki/REPORTER /
Pierwsza tura wyborów prezydenckich w reżimie sanitarnym, Reda, 28 czerwca 2020. Fot. Marcin Bruniecki/REPORTER /

Stolików, za którymi siedziały komisje, nie przykryto w tym roku zielonym suknem – to chyba jedno z najmocniej rzucających się w oczy obostrzeń sanitarnych obecnych wyborów. Zasady były jasne: maseczka na twarzy, dezynfekcja rąk, rękawiczki, własny długopis, zachowanie odstępów w kolejkach (sięgających w godzinach szczytu nawet kilkuset metrów). Na tę klarowność przekazu zwracają uwagę epidemiolodzy: dobra komunikacja – z którą rząd podczas pandemii sobie często nie radzi – to warunek przestrzegania zasad.

W niedzielę miało się wrażenie, że troska o bezpieczeństwo własne i solidarność wobec innych połączyły większość wyborców w poprzek podziałów politycznych. Dobry przykład dawali politycy z wyjątkiem ministra edukacji, dziennikarze i celebryci, którzy posty i tweety z hasłem „już zagłosowane” opatrywali selfie w maseczce.

Bez porównania bardziej od przeciętnego wyborcy na zakażenie wystawionych było ponad 200 tys. członków komisji wyborczych, których obywatelska postawa zasługuje na szczególne uznanie. Decyzja o podjęciu tej pracy nie była łatwa – wynagrodzenie jest symboliczne, a wiadomo, że podczas marcowych wyborów we Francji i Bawarii do infekcji dochodziło zwłaszcza wśród członków komisji (choć to sytuacje nieporównywalne: w marcu szerzyły się zakażenia wewnętrzne, a państwa nie były w stanie wykonywać tylu testów, co obecnie). Poczucie bezpieczeństwa członków komisji z pewnością by się zwiększyło, gdyby dać im dostęp do bezpłatnych testów.


Czytaj także: Wirus zostanie z nami długie miesiące. Nie wiemy, jak przejdziemy drugą falę – również dlatego, że do końca pierwszej daleko.


 

Efekt wyborów zobaczymy na wykresach zachorowań bez wątpienia, i to już przed drugą turą. Prawo wielkich liczb jest bezlitosne, a głosowanie wiąże się z masowymi w skali kraju interakcjami społecznymi, dającymi koronawirusowi szansę transmisji. Stosowanie zabezpieczeń ten wzrost oczywiście utrąci: przypomnijmy, że według raportu „Lancetu” zakrywanie ust, nosa i oczu, dystans społeczny i higiena rąk zapewniają „zbroję” ograniczającą w 80 proc. ryzyko zakażenia.

Większym zagrożeniem niż wybory będą raczej ogniska zakażeń wzniecane przez takie wydarzenia, jak wiece wyborcze, mecze czy wesela (bo z przestrzeganiem zaleceń sanitarnych w sklepach, na stacjach benzynowych, w barach, w windach itp. jest znacznie lepiej, niż obawiało się wielu obserwatorów). Mapę zakażeń przemodelują też wakacje: pierwsze obserwacje wskazują np. na skokowy pod koniec czerwca wzrost liczby osób kwarantannowanych w województwie zachodniopomorskim.

Paweł Bravo: Jeśli w polskiej polityce nastąpi wkrótce nowe rozdanie, zadecydują o nim najmniej dotąd widoczni i rozpoznani wyborcy.

Michał Okoński: To, co miało być największym atutem Szymona Hołowni, ostatecznie okazało się barierą, której przeskoczyć nie zdołał.

Kalina Błażejowska: Cisza wyborcza nie wyciszyła agitacji. Można drżeć o to, co TVP przygotuje na najbliższe dni. A drżąc pamiętać, że to nie tylko łamanie ustawy o radiofonii i telewizji, ale też nielegalne finansowanie kampanii.

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2020