Reklama

Głosuj ostrożnie

Głosuj ostrożnie

06.07.2020
Czyta się kilka minut
Wirus nie jest w odwrocie i nie przestaje być groźny. Warto o tym pamiętać, idąc do drugiej tury wyborów.
Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna w ramach kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Olsztyn, 4 lipca 2020 r. / Fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Gazeta
W

Wirus jest w odwrocie, nie trzeba się go bać, sytuacja epidemiczna jest opanowana. Trzeba pójść tłumnie na wybory, wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy” – wzywał premier Mateusz Morawiecki podczas objazdu przedwyborczego w pierwszych dniach lipca. Przygotowując tę wypowiedź, z pewnością nie patrzył na wykresy epidemiologiczne, ale na zgoła inne, wyborcze, z których wynika silne wśród ludzi starszych poparcie dla Andrzeja Dudy.


WYBORY PREZYDENCKIE 2020: WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM >>>


Że grupa ta ma pełne prawo zagłosować – nie ulega wątpliwości, i dobrze, że seniorom przyznano (razem z kobietami w ciąży i osobami niepełnosprawnym) pierwszeństwo w dostępie do lokali wyborczych. Słowo „tłumnie” budzi jednak najwyższy niepokój: we wszelkich ludzkich zgromadzeniach łatwo dochodzi do transmisji wirusa; wystarczy jedna zakażona osoba. Żeby żaden z lokali wyborczych nie stał się zarzewiem ogniska epidemicznego, komisja i głosujący muszą przestrzegać zasad sanitarnych (maseczka zakrywająca usta i nos, rękawiczki, dezynfekcja rąk, własny długopis, dwumetrowy dystans), a ludzie starsi powinni wybrać się do głosowania poza godzinami szczytu.


ZDECYDUJĄ SENIORZY  CZYTAJ KOMENTARZ ANDRZEJA STANKIEWICZA >>>


Co z pozostałymi twierdzeniami premiera? Wirus nie jest w odwrocie. COVID-19 przechorowało ok. 3 proc. Polaków, więc jako społeczeństwo nie mamy odporności grupowej (to kwestia wskaźnika przynajmniej 60–70 proc.). Widoków na szczepionkę nie ma. Szef WHO ­Tedros ­Adhanom Ghebreyesus podkreślił ostatnio: „Nie jesteśmy nawet blisko końca pandemii. Ona przyspiesza, a najgorsze przed nami”. Liczba chorych na świecie przekroczyła 11,5 mln, ­SARS-CoV-2 zabił już 500 tys. ludzi, dziennie umiera 5 tys. W USA codziennie notuje się 40–50 tys. nowych przypadków. Większość epidemiologów uważa te liczby za niedoszacowane, bo zależne m.in. od liczby prowadzonych testów i definicji zgonu z powodu zakażenia. Zdaniem polskiego eksperta, dr. Pawła Grzesiowskiego, choruje 200–300 mln osób, a zmarło ok. 1,5 mln. Nawet jednak oficjalne statystyki stawiają COVID-19 na czele globalnego rankingu przyczyn zgonów w bieżącym roku (na kolejnych miejscach są samobójstwa – 390 tys., malaria – 308 tys. i niedożywienie – 250 tys.).

Także wykresy przebiegu epidemii w Polsce nie pozwalają budować tez o spadku aktywności wirusa. Dziennie notujemy między 250 a 350 nowych przypadków; dr Grzesiowski w zeszłotygodniowym webinarium na temat przebiegu pandemii określił ten poziom jako endemiczny, pełzający, którego jednak nie wolno ignorować. Nie spada liczba hospitalizowanych, a wskaźniki zachorowań w niektórych województwach, np. warmińsko-mazurskim i podkarpackim, zaczęły rosnąć.

Wskaźnik zgonów najwyższy jest dla grupy 60 plus. Lekarze nie mają wątpliwości – ludzi starszych musimy chronić. Na całym świecie dochodziło i dochodzi do tragedii w domach opieki: śródmiąższowe zapalenie płuc powodowane przez koronawirusa jest dla seniorów zabójcze. Zresztą także młodszych może uczynić trwale niepełnosprawnymi – u wielu osób odratowanych obserwuje się zwłóknienia płuc. Czy doprawdy nie ma się czego bać?

To, że w Polsce mamy mniej przypadków niż w krajach zachodnioeuropejskich, zawdzięczamy w dużej mierze wprowadzeniu w marcu, wkrótce po wykryciu pierwszych przypadków, szybkiego lockdownu. Przecięliśmy drogi transmisji wirusa, w rezultacie zachorowań było mało i uniknęliśmy przeciążenia szpitali. Drastyczny lockdown był olbrzymim wysiłkiem, a właściwie narodową traumą. Zawdzięczamy mu dzisiejszy względny spokój, połączony ze złudzeniem, że żadnej epidemii nie ma. Nie zmarnujmy tego, słuchając nieopartych na faktach wypowiedzi polityków. Głosujmy, ale ostrożnie. 


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, z „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Specjalizuje się w tematach religijnych i historycznych. Studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Gdyby ktoś mówił, że nie ma się co bać palenia papierosów, albo jedzenia niemytych owoców, albo ugryzienia przez kleszcza, to jak byśmy takiego osobnika określili? Ignorant, głupek. A gdyby się okazało, że ten, kto lekceważy i namawia do lekceważenia ryzyka związanego z paleniem, ma udziały w firmie tytoniowej, to jak byśmy go nazwali? Człowiekiem podłym. O gdyby się dodatkowo okazało, że przy każdej okazji przedstawia się on jako żarliwy katolik, to jak byśmy go nazwali?....

Dudą?... Andrzejem Dudą - dobrze myślę?...

"Wirus nie jest w odwrocie i nie przestaje być groźny. Warto o tym pamiętać, idąc do drugiej tury wyborów." A właśnie, to trzeba było tak jak ja zamówić kopertę! Pewnie jednak mniej zabójcza :)

piotr423 "O gdyby się dodatkowo okazało, że przy każdej okazji przedstawia się on jako żarliwy katolik, to jak byśmy go nazwali?" A o kogo chodzi konkretnie? Bo inaczej to można powyższe zdanie podciągnąć pod dyskryminację ze względu na wyznanie. Chyba nie ma Pan uprzedzeń?

Olsztynski, a ty jesteś UPRZEDzony do komunistów, czy też raczej spodziewasz się po nich takiego, a nie innego, postępowania post factum, na podstawie dotychczasowej wiedzy i doświadczenia? Jest dziś pospolitą wiedzą, że im bardziej manifestacyjnie ktoś deklaruje w Polsce swój katolicyzm i przywiązanie do "chrześcijańskich wartości", tym większych zgnilizny moralnej i intelektualnego dna można się spodziewać u takiego człowieka. Pisowscy politykierzy dają temu znakomite świadectwo.

Skoro wykombinowaliście regułkę zaczynającą się od słów "Jest dziś pospolitą wiedzą" itd. i zdało wam się, że owa kombinacja odnosi się wyłącznie do jednego adresata . Tymczasem wasza "pospolita wiedza" ma w istocie znacznie szerszy, ogólniejszy charakter . Popatrzcie na jej uniwersalizm : """""""" Jest dziś pospolitą wiedzą, że im bardziej manifestacyjnie ktoś deklaruje w Polsce swoją europejskość i przywiązanie do pięknych europejskich wartości "równości , wolności , tolerancji , braterstwa" tym większej zgnilizny moralnej i intelektualnego dna można się u niego spodziewać. Politykierzy Platformy wraz z podopiecznymi oraz wspierające ich środowiska są tego najznakomitszym przykładem"""""".

Wypowiedź Morawieckiego przejdzie niewątpliwie do pokaźnych już annałów moralnego skundlenia pisowskiej władzy. Tych wyborów w ogóle nie powinno teraz być. Od marca mamy de facto - przestępczo nieogłaszany de iure - stan nadzwyczajny, który zgodnie z konstytucją uniemożliwia przeprowadzenie jakichkolwiek wyborów. Człowiek, który stoi w wąskim pierwszym rzędzie odpowiedzialnych za to przestępstwo, teraz jeszcze zabawia się w znachora i opowiada dyrdymały, od których uszy puchną. Owszem, trzeba iść na te wybory, ale nie dlatego, że jest bezpiecznie (bo nie jest), lecz dlatego, żeby przyczynić się do upadku szajki pana premiera.

to musielibyście najpierw "zbić" co najmniej kilka stopni gorączki politycznej, aby wasze kazanka oczyściły się z przemądrzalstwa i językowego dyrdymalstwa . Bo tak to wasza gadka (nie tylko na tym wątku) przypomina trochę w żarliwości, mowy prokuratora Wyszyńskiego z Kraju Rad (może studiowaliście je cichaczem?) .

Co to za kraj, w którym premier wbrew opinii epidemiologów i specjalistów chorób zakaźnych ogłasza odwrót epidemii, a prezydent "nie jest zwolennikiem JAKICHKOLWIEK szczepień" i chełpi się tym, że "nigdy nie szczepił się na grypę"? Gdzie my (chciałoby się przekląć) żyjemy? Co ONI zrobili z Polski?

„Jest dziś pospolitą wiedzą, że im bardziej manifestacyjnie ktoś deklaruje w Polsce swój katolicyzm i przywiązanie do "chrześcijańskich wartości", tym większych zgnilizny moralnej i intelektualnego dna można się spodziewać u takiego człowieka” (gregg84) Widzisz gregg84, ja mam odwrotne doświadczenia. Jak ktoś dzisiaj zaczyna mówić o wolności, demokracji i równości to scyzoryk otwiera mi się w kieszeni. Żąda on tolerancji i szacunku wyłącznie dla siebie. Jeśli nie podzielasz jego poglądów, jesteś: faszystą, nacjonalistą ksenofobem, homofobem… (do wyboru :). Ktoś nazwał ich libero-terrorystami. Ps. 1) Przecież nie chcieliście wyborów 10 maja, więc o co znowu chodzi? 2) No, gdyby Duda śmiał powiedzieć, że jest za przymusowymi szczepieniami, „piewcy wolności” natychmiast rzucili by się mu do gardła! Byłby to tylko kolejny dowód na „reżim” :)

Tolerancji i szacunku wobec czego tak ci brakuje? Szacunku nie możemy ci zapewnić, niestety, ale co do tolerancji to mamy dużo większe pole manewru (oczywiście nie za darmo - wojna wszak nadal trwa). Mów wprost, to może się dogadamy. Chyba, że chodzi o tolerancję dla uskuteczniania waszego braku tolerancji albo dla przestępstw popełnianych przez waszą obecną elitę polityczną. Tutaj się nie porozumiemy.

gdy rozpoczyna na naszym wspólnym zebraniu słowami "Jana Paweł Drugi", to wiem Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ, że rychło powie, iż ma zwolnić kogoś z pracowników. Przypomina się fraszka imć biskupa Krasickiego.

o faryzeuszu i celniku, "Nie ten kto Mi mówi Panie, Panie...", pisanie na piasku. Znalazłoby się więcej.

warto poczytać "Ojczyznę" Kasprowicza, by umieć odróżnić ziarno od plew.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]