Reklama

Podatek od emerytów

Podatek od emerytów

22.05.2007
Czyta się kilka minut
Jeszcze kilka miesięcy temu wicepremier Zyta Gilowska zapowiadała zniesienie podatku od zysków kapitałowych, popularnie zwanego "podatkiem Belki". Obecnie ochota na taką zamianę najwyraźniej jej przeszła. Podatek ten okazał się bowiem dla budżetu kurą znoszącą złote jajka, przynosząc za zeszły rok zamiast planowanego miliarda - cztery miliardy złotych. I dlatego podatek Belki najprawdopodobniej zostanie po wieczne czasy, zwłaszcza, że presja społeczna na jego likwidację jest niewielka. Najwyraźniej w świadomości społecznej traktowany jest on jako danina płacona przez najbogatszych, a tych wychowany w duchu egalitaryzmu naród nie lubi.
C

Czy to jednak prawda, że jest to podatek "od najbogatszych" i dlaczego tak gwałtownie wzrosły wpłaty z jego tytułu? Niskie - także wskutek istnienia podatku Belki - oprocentowanie lokat bankowych i hossa giełdowa sprawiły, że wartość naszych pieniędzy ulokowanych w funduszach inwestycyjnych uległa od stycznia 2006 roku podwojeniu (styczeń 2006 - 62 mld zł, kwiecień 2007 - 123 mld zł). Wzrosła także wartość inwestycji w akcje Otwartych Funduszy Emerytalnych. I to ten napływ pieniądza na giełdę sprawił, że przychody z podatku od zysków kapitałowych tak gwałtownie wzrosły. Oznacza to jednak, że podatek zapłacony został nie przez najbogatszych, ale przez "średniaków" i drobnych ciułaczy, najczęściej odkładających pieniądze na spokojną starość.

W tym miejscu warto odwołać się do doświadczenia brytyjskiego, opisanego niedawno przez "Financial Times". Po...

1821

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]