Piłka a sprawa polska

Brązowy medal zdobyty przez piłkarzy ręcznych w Chorwacji ma wymiar symboliczny. Mamy drużynę, która w trudnej konkurencji walczy i będzie walczyć o najwyższe trofea bez marudzenia, jęków, usprawiedliwień i tyle razy słyszanych fraz w rodzaju "mecz nam się nie ułożył...".
Czyta się kilka minut

Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata gier zespołowych polska drużyna dwa razy pod rząd znalazła się w strefie medalowej. Mamy trenera, któremu marzy się złoto, a nie szóste miejsce, baraże, jeden dobrze zagrany set, świetna tercja. Okazuje się, że nam również sprzyja szczęście, że piłka w ostatnich sekundach trafia tam, gdzie trafić powinna, że piłkarze dają z siebie wszystko. To bardzo przyjemne i mało znane w Polsce uczucie - oglądać narodową drużynę, która nie jest zbiorem ludzi przegranych, tylko szczerzy kły ze sportowej złości. Euforia po zdobyciu brązowego medalu nie powinna dziwić - potrzebujemy takich zdarzeń jak kania dżdżu, wzmacniają one bowiem wątłe poczucie wspólnoty i przekonanie, że jako naród jesteśmy drużyną stworzoną do walki o odległe, choć niewątpliwie prestiżowe lokaty, specjalistami od pięknych porażek. Trener Wenta wraz piłkarzami wydają się odporni na takie myślenie.

Podczas transmisji z meczów przewijała się postać chłopca ubranego w koszulkę z napisem: "I’m Polish, I’m proud". Nie dosyć, że przyznaje się do polskości, to jeszcze jest z niej dumny. Morał jest oczywisty: podczas jednych mistrzostw świata sportowcy mogą zrobić dla naszej tożsamości więcej niż specjaliści od wielkich słów przez całe lata.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2009