Pierwszy Estończyk na ołtarzach. Kim był Eduard Profittlich?

Niewielka katolicka wspólnota w Estonii przeżywa szczególny czas. Beatyfikacja zamordowanego przez Sowietów arcybiskupa Tallinna jest dla nich szansą na wyjście z cienia.
Czyta się kilka minut
Arcybiskup Eduard Profittlich // KOŚCIÓŁ RZYMSKOKATOLICKI W ESTONII
Arcybiskup Eduard Profittlich // KOŚCIÓŁ RZYMSKOKATOLICKI W ESTONII

Katolicy są tu mniejszością mikroskopijną. Według spisu ludności z 2021 r. jest ich w Estonii zaledwie 6,5 tys. – czyli 0,8 proc. społeczeństwa. Ale to i tak dużo więcej niż przed laty: w ciągu ostatniej dekady ich liczba wzrosła niemal dwukrotnie.

W co wierzą Estończycy

Estończycy nie są przywiązani do Kościoła instytucjonalnego – mówił mi jeszcze w 2018 r. luterański pastor z Rakvere Tauno Toompuu. – Mamy ludzi wierzących w czarownice, w horoskopy, w tarota. Są ludzie, którzy skłaniają się do New Age. Generalnie ponad połowa Estończyków uważa, że istnieje jakaś „siła wyższa”, choć nie przekłada się to na wiarę w Chrystusa czy Trójcę Świętą.

Potwierdzają to najnowsze dane estońskiego urzędu statystycznego (Statistikaamet): do jakiejkolwiek religii przyznaje się zaledwie 29 proc. mieszkańców. Z praktykowaniem jest jeszcze gorzej.

Od XVI wieku w kraju dominowały wspólnoty luterańskie, dziś najwięcej jest chrześcijan prawosławnych. Katolicy nigdy nie odgrywali tu ważnej roli, co odróżnia Estonię od sąsiedniej Litwy i Łotwy. W Tallinnie msza święta w katolickiej katedrze odprawiana jest co niedzielę w trzech różnych językach: po polsku, estońsku i rosyjsku, ale frekwencja nie jest zbyt wysoka. Podobnie jest w innych parafiach (w całym kraju jest ich zaledwie kilka).

Pierwsza beatyfikacja w Estonii: jak do niej doszło

Na początku września estońscy katolicy przeżyli jednak ważny moment. Pierwszy raz w historii tego kraju doszło do beatyfikacji: nowym błogosławionym został Eduard Profittlich, arcybiskup zamęczony w 1942 r. przez Sowietów.

Małgorzata Dębska-Zajcew mieszka w Estonii od zeszłego roku, znalazła tutaj męża. W parafii katedralnej świętych Piotra i Pawła w Tallinnie obecna jest co niedzielę. Podczas mszy beatyfikacyjnej arcybiskupa Profittlicha odczytała jedno z wezwań modlitwy powszechnej.

– Uczestnicząc w próbie generalnej przed uroczystością, zdałam sobie sprawę z tego, jak wiele pracy włożyliśmy w przygotowanie tego wydarzenia – mówi „Tygodnikowi Powszechnemu”.

Pomysł, by beatyfikować estońskiego biskupa, zrodził się już w 2003 r. Dwadzieścia lat później, 18 grudnia 2024 r., papież Franciszek promulgował dekret o męczeństwie Eduarda Profittlicha otwierający drogę do jego beatyfikacji. Jej termin wyznaczono na 17 maja 2025 roku, ale plany pokrzyżowała śmierć papieża. Uroczystości przełożono na 6 września. Odbyły się na tallińskim placu Wolności (Vabaduse väljak), drogim sercu każdego Estończyka, co nadało wydarzeniu rangi symbolu.

Arcybiskup Profittlich: Niemiec z pochodzenia, Estończyk z wyboru

– Wszyscy wiemy, że bł. Eduard Profittlich nie był Estończykiem z urodzenia – mówi „Tygodnikowi” Philippe Jourdan, biskup Tallinna, sam z pochodzenia Francuz. – W społeczeństwach bałtyckich kwestia obywatelstwa i narodowości jest gorącym tematem. W przemówieniu wygłoszonym w Muzeum Kościoła Św. Mikołaja w Tallinnie (Niguliste Muuseum) podkreśliłem, że posiadanie obywatelstwa to nie tylko kwestia biologiczna, związana z otrzymaniem krwi lub określonego DNA od rodziny. To przede wszystkim kwestia identyfikacji z narodem, kulturą, społeczeństwem i gotowość oddania za te wartości życia – dodaje biskup.

W czasach, gdy stołeczną diecezją rządził jego błogosławiony poprzednik, niemieckie pochodzenie nie było zbyt popularne – wojna o niepodległość Estonii, w latach 1918-1920, prowadzona była głównie przeciwko bałtyckim Niemcom.

Biskup Jourdan podkreśla jednak, że Profittlich, z pochodzenia Niemiec, nie tylko przyjął w 1935 r. obywatelstwo estońskie i nauczył się języka, ale przede wszystkim zdecydował się pozostać w Estonii, aby dzielić tragiczny los dziesiątek tysięcy obywateli podczas sowieckich represji.

Beatyfikacja Profittlicha to okazja, by odkryć katolicyzm i jego historię

Małgorzata Dębska-Zajcew wcale nie uważa, na przekór statystykom, by Estończycy byli mało religijni albo by brakowało im wiary.

– Trzeba wziąć pod uwagę wiele społecznych i historycznych czynników, a także odmienną od polskiej mentalność mieszkańców tego kraju – tłumaczy. – Wiem, że wielu Estończyków odkrywa wiarę katolicką dopiero w wieku dorosłym czy nastoletnim lub poprzez swojego współmałżonka katolika.

Polka podkreśla, że podczas mszy do komunii przystępują niemalże wszyscy obecni w kościele. Dużo jest też osób młodych. Choć przyznaje, że nabożeństwa wyglądają nieco inaczej niż w Polsce.

– Brak tu tak popularnych w Polsce nabożeństw majowych czy czerwcowych. Widoczne jest natomiast zamiłowanie do łaciny i śpiewu chóralnego. Estońscy katolicy nie zapraszają także duchownych do swoich domów na kolędę.

Beatyfikacja arcybiskupa Profittlicha jest okazją, by Estończycy dowiedzieli się więcej o katolikach. Trwają prace nad opublikowaniem pierwszej  historii Kościoła katolickiego w Estonii.

– Nie jest to łatwe – przyznaje bp Jourdan. – Kościół katolicki był w Estonii zakazany do początku XIX wieku. Później były dwie wojny światowe, 50 lat okupacji sowieckiej, więc prawie wszystkie archiwa zginęły, dokumentów zachowało się niewiele. Staramy się jednak odkryć tę historię.

Nad publikacją pracuje wielu estońskich historyków, niezależnie od wyznania.

Estońscy katolicy chcą  dobrze wykorzystać swój czas

Marge-Marie Paas była postulatorką procesu beatyfikacyjnego arcybiskupa Profittlicha. Na co dzień pracuje w tallińskiej Akademii Muzycznej i Teatralnej. W 2018 r. bp Jourdan poprosił ją, by zajęła się przygotowaniem dla Watykanu dokumentów procesowych. Teraz, po doprowadzeniu sprawy do końca, nie zamierza spocząć na laurach.

– W przyszłym miesiącu jedziemy na pielgrzymkę do Rzymu i spotkamy się z papieżem Leonem XIV – mówi „Tygodnikowi”. – W planach mamy też powołanie Fundacji Błogosławionego Eduarda Profittlicha i zorganizowanie pierwszego dnia pamięci o nowym błogosławionym.

Paas nie ukrywa, że jej marzeniem jest, by jak najszybciej doprowadzić do kanonizacji Profittlicha – pierwszego świętego w historii Estonii.


Polsko-niemiecko-estoński biskup. Kim był Eduard Profittlich

Eduard Profittlich urodził się w 1890 r. w Birresdorfie w Nadrenii-Palatynacie. Był ósmym z dziesięciorga dzieci rolników Doroty z domu Seiwert i Markusa Profittlicha. Świadectwo dojrzałości otrzymał w szkole w Linzu nad Renem. W 1913 r. wstąpił do zakonu jezuitów. W latach Wielkiej Wojny pracował w szpitalu jako pielęgniarz i asystent chirurgiczny. Święcenia kapłańskie przyjął w 1922 r. Studiował w Krakowie, gdzie w czerwcu 1923 r. obronił doktorat z filozofii, a rok później z teologii.

W latach 1925-1928 pracował w Oppeln (Opolu), później rozpoczął posługę w Hamburgu, gdzie został duszpasterzem Polaków. W 1930 r. został mianowany proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Tallinnie. Argumentem przemawiającym za wysłaniem go do pracy w Estonii była doskonała znajomość języka polskiego – większość katolików w tym kraju stanowili w tamtym czasie Polacy i Litwini.

W  1931 r. został mianowany administratorem apostolskim w Estonii. Jego kazania cieszyły się popularnością także wśród mieszkających w Tallinnie luteran i prawosławnych. Jako kościelny administrator Profittlich opracował plan rozwoju Kościoła katolickiego w Estonii. Z jego inicjatywy zaczęto wydawać pismo katolickie w języku estońskim „Kiriku Elu” („Życie Kościoła”). Dużą wagę przykładał do religijnego wychowania młodzieży, Kościół katolicki zaczął też przyciągać estońską inteligencję. Nie tracąc swego „polskiego charakteru”, stawał się coraz bardziej estoński, ale też wielonarodowy.

Konsekracja biskupa Eduarda Profittlicha (po prawej) dokonana przez nuncjusza apostolskiego Antonina Aratę w katedrze Świętych Piotra i Pawła w Tallinie, 27 grudnia 1936 r. // Rooma-Katoliku Kirik Eestis

Z inicjatywy Profittlicha Estonia zawarła w 1935 r. konkordat ze Stolicą Apostolską. Rok później powstało w tym kraju pierwsze arcybiskupstwo. Konsekracja biskupia Profittlicha miała miejsce 27 grudnia 1936 r. w kościele świętych Piotra i Pawła w Tallinnie.

Gdy w 1940 r. Estonia została anektowana przez Związek Sowiecki, Profittlich odmówił przyjęcia obywatelstwa niemieckiego, które mogło zagwarantować mu bezpieczeństwo. Po ataku III Rzeszy na Związek Sowiecki został aresztowany przez NKWD pod zarzutem „szpiegostwa na rzecz Niemiec”, z czasem zarzuty rozszerzono o „antysowiecką agitację”. Jesienią 1941 r. został skazany na 5 lat pozbawienia wolności i zsyłkę do łagru w Kirowie, gdzie zmarł zimą 1942 r.

(TO)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Estoński wzór