Reklama

Ładowanie...

Iskra poszła z Moskwy

12.05.2007
Czyta się kilka minut
Rosjanie i Estończycy mają zupełnie inne spojrzenie na współczesną historię kraju, w którym żyją. Jest to źródło napięć, zarzewie konfliktu i początek dramatycznych wydarzeń.
Tallin: policja zatrzymuje uczestników zajść /fot. AP - Agencja Gazeta
E

Estończycy najchętniej zlikwidowaliby wszystkie symbole sowieckiej obecności na ich ziemi. Z kolei dla Rosjan mieszkających w Estonii usunięcie tzw. Brązowego Żołnierza z centrum Tallina i przeniesienie go na cmentarz wojskowy niedaleko stolicy to kolejny dowód dyskryminacji. W wywołanych protestami zamieszkach zginęła jedna osoba, raniono ponad 150, a zatrzymano powyżej 1000. Rosyjski parlament zażądał zerwania stosunków dyplomatycznych z Estonią, a rosyjskie młodzieżówki związane z Kremlem zaatakowały estońskich dyplomatów w Moskwie.

Łowca nazistów

Pomnik Brązowego Żołnierza to dla Rosjan symbol zwycięstwa Armii Czerwonej nad faszyzmem, nie symbol okupacji Estonii, jak uważają Estończycy.

- Jaki to symbol okupacji, jeśli za wzór żołnierza posłużył Estończyk - sierżant armii radzieckiej? - pytają Rosjanie....

11847

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]