Pasja Roberta K.

Od kilkudziesięciu godzin wszyscy jesteśmy Kubicami. Chciałoby się napisać, że trzymamy kciuki za rękę Roberta, ale nie czas na żartobliwe kalambury, gdy mamy do czynienia z czymś śmiertelnie poważnym.
Czyta się kilka minut

Z pasją. Dlatego zamiast dołączyć do tych mądrych po szkodzie, racjonalnie wskazujących na lekką absurdalność faktu, że najbardziej obiecujący kierowca Formuły 1 może zakończyć karierę po wypadku w Skodzie, zamiast przyłączyć się do tych, którzy na wyścigi recytują "a nie mówiłem", zamiast zakrzyknąć "trzeba mu było zabronić", zamiast stukać się w głowę, zamiast wpuścić smrodek dydaktyczny pod tytułem: "gdyby kózka nie skakała, to by w Ferrari wygrywała" - chciałem raczej z podziwem pochylić się nad człowiekiem, który po prostu nie może żyć na kilkadziesiąt procent. Nie ma w tym nic lekkomyślnego - wręcz przeciwnie, jest w pełni świadoma, wsparta katorżniczą robotą pasja.

Życiem płacona. I to jest piękne. Nie głupie - piękne.

W epoce, gdy najbardziej upragnioną społecznie drogą żywota jest kilkudziesięcioletnie możliwie beznamiętne wyczekiwanie na emeryturę przed telewizorem, Kubica wydaje się człowiekiem z innego świata. Takich ludzi jest więcej wokół nas. Spieszmy się, by ich podziwiać. Spróbujmy ich naśladować w tym, co w nas najlepsze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2011