Pasażer na gapę

Polska, wraz z Grecją i Cyprem, to jedyne kraje UE, których w pierwszym kwartale nie dotknęła recesja. Wprawdzie wzrost jest niewielki - 0,8 proc., czyli w granicach błędu statystycznego - ale jest. Jak nam się to udało?
Czyta się kilka minut

Na globalny kryzys polska gospodarka reaguje z pewnym opóźnieniem, a dotyka on głównie przemysłu. Nie jesteśmy aż tak jak Czechy, Słowacja czy Węgry uzależnieni od eksportu, przede wszystkim z branży motoryzacyjnej - no i mamy większy od nich rynek wewnętrzny. Nie żyliśmy na kredyt, jak kraje bałtyckie. Okazuje się też, że mimo narzekań zdołaliśmy przez 20 lat zbudować całkiem solidną gospodarkę.

I - bez żadnej ironii - zostaliśmy za to nagrodzeni: mamy stagnację zamiast recesji. Bo choć następne kwartały tego roku mogą być gorsze niż pierwszy, a bezrobocie jeszcze wzrośnie, to jest raczej pewne, że unikniemy głębokiego załamania gospodarczego. Naprawdę jest się z czego cieszyć.

Ale nie ma też powodów, by popadać w samouwielbienie. Nasza relatywnie dobra sytuacja to częściowo efekt zapóźnienia w rozwoju. Poza tym, choć większość świata pobudza gospodarkę wydatkami z budżetu, nasz rząd akurat je zmniejsza. Najwyraźniej uważa, że jeśli kłopoty przyszły do nas zza granicy, to stamtąd również powinno nadejść ich rozwiązanie. Ta taktyka - nazywana "jazdą na gapę" - może się sprawdzić: będziemy się cieszyć, że przetrwaliśmy kryzys, nie popadając w dodatkowe długi. Gdy jednak się nie sprawdzi, to na ożywienie poczekamy dłużej niż inni.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2009