Papież ratuje Kościół

Franciszek zapowiedział specjalne spotkanie z przewodniczącymi episkopatów w sprawie pedofilii. Czy taki szczyt wystarczy, aby zażegnać kryzys?
Czyta się kilka minut
Papież w katedrze w Palermo na Sycylii, 15 września 2018 r. / AFP / EAST NEWS
Papież w katedrze w Palermo na Sycylii, 15 września 2018 r. / AFP / EAST NEWS

Istniało realne niebezpieczeństwo, że Synod Biskupów poświęcony młodzieży, który będzie obradować w Watykanie już za dwa tygodnie, od 3 do 28 października, zostanie zdominowany przez problem wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele. Jeden z konserwatywnych biskupów, arcybiskup Filadelfii Charles Chaput, wzywał ostatnio Franciszka, by wręcz przełożył termin Synodu. Zabrzmiało to jak ukryta groźba: „Jeśli nie przełożysz, twoi oponenci zdominują obrady!”. Chaput z urzędu pojedzie w październiku do Rzymu jako członek Rady Zwykłej Synodu Biskupów.

Szczęśliwie się złożyło, że w tych dniach ­(10–12 września) obradowała Rada Kardynałów (tzw. K9), wpływowe ciało doradcze papieża. Kardynałowie przyjechali doszlifować projekt dokumentu o reformie kurii rzymskiej, ale debatowali też nad obecnym kryzysem (nie zjawili się hierarchowie oskarżani o tuszowanie pedofilii: George Pell z Australii i Francisco Javier Errázuriz z Chile). Rada Kardynałów znalazła sposób: doradziła papieżowi, by zapowiedział szczyt z udziałem przewodniczących episkopatów z całego świata na temat pedofilii. Papież wyznaczył już termin spotkania: 21–24 lutego 2019 r.

Dlaczego Franciszek chce się spotkać właśnie z przewodniczącymi episkopatów i dlaczego tak późno, dopiero za pięć miesięcy?

Na Synodzie zjawią się zapewne biskupi reprezentujący silną opozycję antyfranciszkową, która ostatnio wykorzystuje kryzys pedofilski do podkopywania pozycji papieża. Przypomnijmy, że były nuncjusz w USA abp Carlo Maria Viganò publicznie wezwał Franciszka do dymisji. Opozycja ta zapewne spróbuje wykorzystać także Synod do ataków na papieża. Ale od tej chwili, jeśli na Synodzie pojawi się temat pedofilii, papież będzie mógł powiedzieć: o nadużyciach seksualnych z dużą częścią z was (przewodniczący episkopatów z urzędu uczestniczą w Synodzie) będę rozmawiać poważnie niebawem.

Lutowe spotkanie nie będzie rutynowe – papież poświęci mu aż cztery dni. Zapewne będzie chciał dokładnie dowiedzieć się, co Kościoły lokalne robią, by przeciwdziałać nadużyciom. Czy jednak może ono zażegnać kryzys? Audiencja Franciszka dla prezydium amerykańskiego Episkopatu 13 września przyniosła rozczarowanie. Enigmatyczny komunikat (o „owocnej i dobrej wymianie zdań”) nie mówi nic o ewentualnej wizytacji apostolskiej w amerykańskim Kościele, czego spodziewali się biskupi. A nieoficjalne spotkanie papieża z metropolitą Waszyngtonu kard. Donaldem Wuerlem, w raporcie z Pensylwanii oskarżanym o tuszowanie nadużyć, nie przyniosło jego dymisji.

Najwyraźniej papież nie chce sam sprzątać po biskupach. Chce ich zmobilizować do wzięcia odpowiedzialności.

Ważne jest zwłaszcza rozeznanie skali nadużyć. Wzorem może być Kościół niemiecki, który 25 września ogłosi raport z badań przeprowadzonych przez niezależny zespół naukowców w archiwach wszystkich 27 diecezji; raport dotyczy blisko 70 ostatnich lat. Z przecieków wynika, że chodzi o 3677 seksualnych nadużyć dokonanych przez przynajmniej 1670 księży i zakonników w latach 1946–2014. Badanie to zleciła sama niemiecka Konferencja Biskupów.

Czy polski Episkopat mógłby zlecić podobne badania? Na razie w najbliższym czasie będzie on mierzyć się z innym wyzwaniem – koniecznością płacenia odszkodowań ofiarom nadużyć. Właśnie ujawniono zasądzenie najwyższego w Polsce odszkodowania: Towarzystwo Chrystusowe ma zapłacić milion złotych i dożywotnią rentę kobiecie, która jako 13-latka była przez kilkanaście miesięcy przetrzymywana i gwałcona przez księdza ze zgromadzenia chrystusowców (wyrok jest nieprawomocny).

Episkopaty – w tym polski – mają niewiele czasu, by przygotować się do spotkania z papieżem. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2018