Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Papież pierwszy raz potępił posiadanie broni atomowej

Papież pierwszy raz potępił posiadanie broni atomowej

13.11.2017
Czyta się kilka minut
Świat bez bomb jądrowych? To utopia – odpowie wielu.
J

Jednak dla Watykanu, który gościł właśnie konferencję nt. rozbrojenia nuklearnego, to logiczna konsekwencja tzw. ekologii integralnej, o której Franciszek pisał w „Laudato si’” – całościowego oglądu problemów naszego świata. Przemawiając do uczestników konferencji papież pierwszy raz potępił państwa posiadające broń jądrową (jego poprzednicy krytykowali wyłącznie jej używanie). Sekretarz stanu kard. Pietro Parolin powiedział, że utrzymywanie takiego arsenału odpowiada m.in. za trawienie zasobów, które można byłoby przeznaczyć np. na walkę z ubóstwem, a także umacnia klimat strachu. Watykan – aktywnie wspierający nowy traktat o zakazie broni jądrowej, oprotestowany przez państwa posiadające taką broń lub korzystające z parasola nuklearnego, m.in. Polskę – chce stygmatyzacji arsenałów nuklearnych (podobnie jak wcześniej, ostatecznie zakazanych, min przeciwpiechotnych i amunicji kasetowej). W kuluarach mówiło się też o tym, że Watykan rozpoczął pośrednictwo w rozmowach nt. broni atomowej między USA, Chinami i Koreą Północną. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

potem przyjdzie czas na towary luksusowe, loty kosmiczne, ligi sportowe, kinematografię, motoryzację, itp. itd., wszystko to trawi środki które można by przeznaczyć na ubogich. Zatem argument marnotrawienia środków jest co najmniej chybiony, bo broń nuklearna w sensie finansowym to taka sama gałąź gospodarki jak każda inna. Niemniej rodzi się pytanie, czy sytuacja gdy całe państwa stoją naprzeciw siebie z "odbezpieczoną" bronią która jest w stanie najprawdopodobniej unicestwić całą ludzkość jest mądre i rozważne?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]