Papieska niespodzianka

Jan Paweł II kolejny raz udowodnił, że nie brakuje mu młodzieńczej fantazji i humoru. 11 lutego, w święto Matki Boskiej z Lourdes, złożył niezapowiedzianą wizytę w klasztorze Mater Ecclesiae zakonnic kontemplacyjnych, mieszczącym się w Watykanie.
Czyta się kilka minut

O tej nie odnotowanej w żadnym protokole papieskiej “podróży" zapewne nie dowiedzielibyśmy się, gdyby nie jeden z reporterów rzymskiej agencji informacyjnej “Zenit", który natknął się na opis tego zaskakującego spotkania na stronie internetowej samych mniszek.

Zapadł wieczór. Zakonnice spożywały kolację, słuchając odtwarzanego z magnetofonu przemówienia Jana Pawła II do chorych, wygłoszonego w południe tego samego dnia. Nagle usłyszały głośny, długi dzwonek u furty. “Co się mogło stać? - czytamy w relacji zakonnic - Wypadek? Pożar?". Jedna z sióstr pobiegła do bramy, a ponieważ dzwonek nie przestawał dzwonić, na pomoc ruszyła matka przełożona. “Gdy dotarły do drzwi usłyszały: »Proszę szybko otwierać. Pod drzwiami czeka Ojciec Święty!«".

Przełożona udała się po klucze, włączono światło na dziedzińcu, gdzie chwilę wcześniej było tak ciemno, że usłyszano słowa: “Tu jest ciemno jak w smole. Jak się tam dostaniemy?". W końcu otwarto bramę i na dziedziniec wjechał papieski samochód. “Zobaczyłyśmy - relacjonowały zakonnice - śmiejącego się Ojca Świętego. Pozdrowił nas i udzielił błogosławieństwa. Z jego twarzy można było wyczytać, że jest zadowolony i szczęśliwy, iż zaskoczył nas niespodziewanymi odwiedzinami!".

Gdy papamobile zahamowało, z auta opuszczono schody, zaś abp Stanisław Dziwisz poprosił matkę przełożoną, by podeszła do Papieża. Gdy stanęła przed nim, zapytał: “»A ile was tu jest?«. Wtedy przełożona powiedziała: »Ojcze Święty, wiem, że bardzo kochasz Karmel, pobłogosław, proszę, wszystkie karmelitanki«. Zgodził się". Zakonnice kolejno zbliżały się do Jana Pawła II, wypowiadając kilka słów i otrzymując błogosławieństwo. Kiedy podeszła ostatnia, któraś zażartowała, że może by tak zacząć podchodzić raz jeszcze, ale ks. Paolo De Nicolo “z uśmiechem pozwolił na to tylko matce przełożonej. I tak po ostatnim błogosławieństwie i po odśpiewaniu pieśni »Tota pulchra« [»Cała piękna«] pożegnałyśmy Ojca Świętego". Zakonnice odprowadziły Papieża aż do bramy - uśmiechał się i machał do nich.

“Ale na tym się nie skończyło - czytamy w relacji. - Po pół godzinie, kiedy siedziałyśmy w sali rekreacyjnej, ponownie usłyszałyśmy długi dzwonek. Ktoś z rezydencji papieskiej przyniósł duże pudełko czekoladek, przesmaczne ciasto, woskową płaskorzeźbę św. Teresy Benedykty od Krzyża [Edyta Stein] i ładną artystyczną świecę, którą od razu zapaliłyśmy, ustawiając u stóp figury Matki Boskiej". To był ostatni akord niespodziewanej papieskiej wizyty.

Klasztor zakonnic klauzurowych Mater Ecclesiae w Watykanie został założony w 1994 r. przez Jana Pawła II, który pragnął, aby w pobliżu Kurii Rzymskiej nie zabrakło modlitwy zakonnic kontemplacyjnych. Zgodnie z instrukcją Papieża wspólnota klasztoru ma zmieniać się co pięć lat. Pierwsze przebywały tu zakonnice ze zgromadzenia ubogich klarysek. Od 1999 r. mieszka tu wspólnota z zakonu karmelitek.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2004